Banki inwestują w back office

Kamil Kosiński
opublikowano: 2004-12-15 00:00

Sektor bankowy coraz chętniej kupuje systemy ERP. Dzieje się tak zarówno na świecie jak i w Polsce.

Najstarsza prywatna szkoła biznesowa w Niemczech — European Business School — przeprowadziła badanie dotyczące wykorzystania oprogramowania do planowania zasobów organizacji (Enterprise Resource Planning — ERP) w sektorze bankowym. Wynika z nich, że standardowe aplikacje ERP są coraz częściej wykorzystywane w bankach. Około połowa z ponad 100 ankietowanych banków już wykorzystuje standardowe pakiety oprogramowania ERP, a kolejne 14 proc. rozważa zakup tej klasy rozwiązań. Według EBS, maksymalizacja efektywności procesów biznesowych, zapewnienie większej przejrzystości i jakości informacji to dwie najczęściej wymieniane przez respondentów przyczyny, dla których podjęto decyzję o wykorzystywaniu systemów ERP.

Kolejność zakupów

Polskie instytucje finansowe też zaczęły podążać tą drogą. Z aplikacji tego typu korzysta już siedem z największych krajowych banków.

— Zakupy ERP są powodowane potrzebą stałego usprawniania procesów biznesowych, w szczególności w zakresie automatyzacji obszarów administracyjnych. ERP pozwala centralizować procesy administracyjne, redukuje przepływ dokumentów papierowych i w konsekwencji prowadzi do obniżenia kosztów działalności, tzw. back office, czyli zaplecza administracyjnego banku — mówi Regina Koenig, dyrektor sprzedaży SAP Polska.

Jej zdaniem, banki stawiają przede wszystkim na moduły finansowo-księgowe, ale na znaczeniu zyskują też pakiety e-procurement, które automatyzują procesy zakupowe czy zarządzanie nieruchomościami. Ze względu na usprawnienia w codziennej pracy pracowników banków coraz większym zainteresowaniem cieszą się nowe obszary zarządzania kadrami, takie jak zdalne szkolenia (e-learning) oraz rozwiązania samoobsługi pracowniczej, dzięki której każdy ma dostęp do swoich danych pracowniczych, może wypełniać wnioski urlopowe itp.

Także według Wojciecha Woźniaka, dyrektora sprzedaży do sektorów finansowego i telekomunikacyjnego w Oracle Polska, polskie banki, które decydują się na zakup systemu ERP, zaczynają od modułów księgowych, potem stawiają na zaopatrzenie, a na końcu na HR.

— Bank jak każda inna instytucja kupuje krzesła, ołówki, dzierżawi pomieszczenia, a tego system typowo bankowy nie obsłuży. Tymczasem w skali dużego banku zakup partii ołówków po trzy grosze zamiast po siedem groszy to ogromna różnica — podkreśla Wojciech Woźniak.

Według Reginy Koenig, w systemie ERP dla banku ważna jest tzw. otwartość technologii, aby oferował możliwość łatwej integracji z dotychczas i w przyszłości wykorzystywanymi rozwiązaniami IT, pochodzącymi z różnych źródeł.

Kwestia sporna

Taki był zresztą jeden z wniosków EBS. Możliwość integracji ERP z innymi systemami IT ma kluczowe znaczenie dla banków. Blisko 60 proc. zbadanych banków przynajmniej werbalnie preferowało wykorzystywanie rozwiązań informatycznych, pochodzących od kilku dostawców. Zdaniem Wojciecha Woźniaka, nie należy jednak wyciągać z tego zbyt daleko idących wniosków.

— Wiele zależy od strategii informatyzacji danego banku. Jedni wolą kupować wszystkie moduły u jednego producenta, bo to powoduje mniejsze problemy integracyjne. Inni stawiają na wybór najlepszych rozwiązań w swojej klasie. Z tego co wiem, tylko jeden z polskich banków postawił na połączenie modułów pochodzących od różnych producentów — zaznacza Wojciech Woźniak.