BANKI INWESTUJĄ W SYSTEMY INFORMATYCZNE
Zakup i wdrożenie systemu pochłania kilkaset mln zł
W NADGODZINACH: Wdrażanie rozproszonego systemu Zorba 3000 odbywało się w weekendy. Sama operacja trwała krótko, ale wymagała wielotygodniowych przygotowań — podkreśla Krzysztof Misiński, dyrektor biura centralnego systemu informatycznego w PKO BP. fot. GK
Polskie banki zdają sobie sprawę, że bez sprawnego i efektywnego sytemu informatycznego nie będą w stanie sprostać w przyszłości zagranicznej konkurencji. Zakup i implementacja systemu informatycznego to dla banków inwestycja niezbędna, ale i kosztowna. Pekao SA wyłoży na nią prawie pół miliarda złotych.
Implementacja systemów bankowych jest ze względu na ich rozbudowaną strukturę bardzo skomplikowanym przedsięwzięciem. Jest to proces pracochłonny w każdej dużej organizacji, a szczególnie w przypadku banków, które mają setki tysięcy klientów i armię pracowników korzystających na co dzień z systemu. Największe polskie banki rozpoczęły lub planują rozpoczęcie wdrażania zintegrowanych systemów informatycznych w najbliższym czasie. Wyjątek stanowią Bank Śląski i BPH, w których nowe systemy już pracują.
Pilot oblatywacz
Wdrażanie zintegrowanego systemu, pomijając etap określenia wymogów i dokonania wyboru produktu i dostawcy, zaczyna się zazwyczaj od pilotażowej implementacji w jednej z placówek.
— Pierwszy do wdrożenia nowego systemu wyznaczony został oddział naszego banku w Pruszkowie. Wybraliśmy go, bo jest to placówka średniej wielkości. Wdrożenie pilotażowe, które odbyło się w 1999 r., miało nam pomóc w ustaleniu problemów, jakie będą nas czekały przy operacji na dużą skalę. Zakończenie wdrażania w całym banku planowaliśmy na połowę 2001 roku, ale musieliśmy przyspieszyć i przed końcem bieżącego roku w nowy system zostanie wyposażonych 90 proc. naszych oddziałów — informuje Marek Kłuciński z PBK.
W PKO BP pilotażowe instalacje odbyły się aż w 12 oddziałach. Ten bank nie wdrażał systemu scentralizowanego, lecz rozproszony o nazwie Zorba 3000. Operacja trwała trzy lata i zakończyła się w 1998 r. Zaawasowane prace nad wprowadzeniem zintegrowanych systemów informatycznych trwają między innymi w Pekao SA, PBK, WBK i Banku Zachodnim. Dwie ostatnie instytucje pracują wspólnie nad opracowaniem projektu wdrożenia systemu ICBS.
Czarna księga
Przedstawiciele banków niechętnie mówią o kłopotach z instalacją zintegrowanych systemów operacyjnych i na ogół zapewniają, że proces odbywa się bezproblemowo. Nie jest jednak tajemnicą, że często trwa on dłużej niż planowano.
— O problemach z wdrażaniem systemów w bankach można by napisać książkę. Główne przyczyny kłopotów to skala operacji i jej delikatność. Bank jest bardzo uzależniony od infrastruktury systemowej i jej unieruchomienie automatycznie powoduje zatrzymanie pracy całej instytucji — zauważa Grzegorz Fitta, wiceprezes zarządu BPH.
Kłopotliwą operacją, związaną z instalacją zintegrowanych systemów informatycznych w bankach, jest zmiana numerów rachunków.
— Jest to uciążliwe dla wszystkich klientów, a szczególnie dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Po zmianie numerów kont konieczne jest poinformowanie o tym fakcie partnerów biznesowych. Na wszelki wypadek przez rok obydwa numery działają równolegle — wyjaśnia Marek Kłuciński.
Na kłopoty ze zmianą planu kont narzeka Krzysztof Misiński, dyrektor biura centralnych systemów informatycznych w PKO BP.
— Mieliśmy sporo pracy ze zunifikowanem obsługi klientów, którzy mieli kilka rachunków w różnych oddziałach. W poprzednim systemie pracującym w trybie off-line taki klient był traktowany jak dwie różne osoby. W nowym systemie są to dwa konta należące do tej samej osoby — mówi Krzysztof Misiński.
Konsolidację kartotek klientów przeprowadził także BPH.
Niewłaściwa orientacja
Wdrożenie nowego systemu informatycznego w oddziale banku wiąże się z koniecznością jego wyłączenia.
— Podczas wdrażania systemu Profile baza danych, która działała dotychczas w każdym oddziale, zostaje przeniesiona do placówki centralnej. Klientów informowaliśmy wcześniej o tym, że oddział banku będzie wyłączony. Wszystko odbywało się w weekendy, a placówka była zamknięta w piątek i poniedziałek — mówi Grzegorz Fitta.
Przedstawiciele banków twierdzą, że i tak już skomplikowaną operację wdrożenia scentralizowanego systemu informatycznego utrudniają źle skonstruowane przepisy dotyczące rachunkowości i sprawozdawczości.
— Nie przystają one do nowoczesnych rozwiązań informatycznych. Zgodnie z przepisami, system informatyczny banku powinien być zorientowany na księgowość, podczas gdy zdrowy rozsądek podpowiada raczej orientację na klienta — dodaje Grzegorz Fitta.
Problemem, choć już nie charakterystycznym dla branży bankowej, jest przygotowanie pracowników do współpracy z nowym systemem.
Zakup i implementacja zintegrowanego systemu informatycznego w banku to operacja tyle skomplikowana co kosztowna. System Profile firmy Sanchez Computer Associates kosztował bank BPH prawie 120 mln zł. Wydatki na infrastrukturę i szkolenie kadry to co najmniej drugie tyle. Na jeszcze większą sumę opiewa umowa banku Pekao SA z firmą Alltel ISP, dotycząca zakupu i wdrożenia systemu Systematics. Wartość kontraktu sięga 180 mln zł. Sebastian Łuczak z Pekao SA koszt całego przedsięwzięcia szacuje na 450 mln zł.