Banki kuszą firmy terminalami

opublikowano: 23-02-2015, 00:00

Usługi dla biznesu: Instytucje finansowe chcą przekonać przedsiębiorców do rezygnacji z płatności gotówkowych

Coraz więcej banków wprowadza do oferty promocję na terminale płatnicze dla firm. Tak walczą o rozpowszechnienie obrotu bezgotówkowego wśród przedstawicieli najmniejszego biznesu, którzy wciąż ani myślą zrezygnować z gotówki.

Mobilne rozwiązania

W ostatnich promocjach pojawiają się coraz częściej mobilne urządzenia — mPOS-y, które doskonale przyjęły się np. w Stanach, a u nas wciąż są mało popularne. Taki terminal z funkcją akceptacji transakcji zbliżeniowych — to najnowsza oferta Alior Banku, powstała we współpracy z Mastercardem i Polskimi ePłatnościami. Małe i średnie firmy mogą go mieć za 1 zł, pod warunkiem że mają już albo założą firmowy rachunek bieżący w Aliorze.

Konto może być darmowe pod warunkiem regulowania za jego pośrednictwem składki na ubezpieczenia społeczne oraz wpływów na poziomie min. 2,5 tys. zł miesięcznie bądź korzystania z jakiegokolwiek produktu kredytowego dla firm w Aliorze. W przeciwnym wypadku miesięczna opłata wyniesie 25 zł.

Standardowa cena oferowanego przez Alior mPOS-u Ingenico iCMP to 399 zł. Przedsiębiorca, który zdecyduje się na promocję banku, oprócz możliwości kupienia go za 1 zł może również liczyć m.in. na brak opłaty „merchant service charge” od transakcji za pomocą otrzymanego urządzenia do łącznej wartości 2 tys. zł miesięcznie oraz zwolnienie z uiszczania minimalnej miesięcznej opłaty prowizyjnej przez rok, która po tym okresie wyniesie 20 zł.

Wysyp ofert

Promocję na przenośne terminale ma także BZ WBK. Przedsiębiorcy, którzy posiadają rachunek biznesowy w banku albo założą Biznes Pakiet z terminalem, mogą nabyć mPOS od firmy Elavon też za 1 zł. Terminal nie przyjmuje jednak płatności zbliżeniowych, ale umożliwia je wyłącznie po włożeniu karty do urządzenia. Bank nie wymaga przy tym opłat za prowadzenie rachunku w ramach tego pakietu. Warunkiem skorzystania z oferty jest podpisanie co najmniej rocznej umowy z firmą Elavon na rozliczenie przyjętych za pomocą mPOS-u płatności.

Prowizja wynosi 1,95 proc. plus 5 groszy. Do tego Elavon pobierze opłatę abonamentową rzędu 10 zł miesięcznie, jeżeli przedsiębiorca nie wykona za pomocą terminalu obrotu na kwotę min. 500 zł. Promocja trwa do końca marca albo do wyczerpania zapasów. BZ WBK ma do zaoferowania 200 terminali za 1 zł.

Od kilku miesięcy mobilne terminale w ofercie ma także Idea Bank, który współpracuje w tym zakresie z SumUp. Przedsiębiorca powinien za niego zapłacić 295 zł brutto, dzięki czemu urządzenie stanie się jego własnością. Producent będzie pobierał jedynie prowizję od kartowych transakcji rzędu 1,95 proc., przy tym obowiązuje ona od kwoty 2 tys. zł.

Bank poza tym proponuje również trzy inne rodzaje terminali firmy Elavon — dwa stacjonarne i jeden przenośny. Można z nich korzystać przez 4 miesiące za darmo. mBank wynajmie terminal płatniczy za 55 zł miesięcznie bez dodatkowych opłat. Dwa pierwsze miesiące będą gratis. Natomiast Credit Agricole zachęca do dzierżawy terminali płatniczych z możliwością korzystania z nich przez 3 miesiące za darmo. Do tego darmowe będzie też konto przez cały okres akceptacji kart w banku.

Terminale promują ponadto sami agenci rozliczeniowi. Polskie ePłatności 26 lutego organizują w tym celu akcję Kartą warto, której celem jest właśnie przekonanie małych i średnich firm do akceptowania płatności bezgotówkowych za pomocą mPOS-ów. W ramach tej akcji drobne firmy z branż prawniczej, medycznej, kosmetycznej, fryzjerskiej i gastronomicznej będą mogły przez 3 miesiące bezpłatnie testować nowe rozwiązanie. Jeśli po zakończeniu okresu próbnego będą zainteresowane dalszym korzystaniem z urządzeń, otrzymają promocyjną ofertę na ich zakup.

Przedsiębiorcy nieugięci

W ten sposób banki chcą zniechęcić drobne firmy do korzystania z gotówki. — Nasza oferta powinna skłonić właścicieli małych i średnich firm, żeby dali szansę płatnościom kartowym. Jestem pewien, że już po kilku miesiącach akceptowania kart płatności bezgotówkowych przedsiębiorcy nie będą chcieli wracać do gotówki jako jedynej formy płatności — twierdzi Michał Hucał, wiceprezes Aliora.

Aktywny przedsiębiorca z gotówką na koncie to dla banków zysk. Poza tym gotówka jest droga. Trzeba organizować jej transport, magazynować ją, sortować, przeliczać i wynagradzać pracowników realizujących operacje gotówkowe. Tymczasem przedsiębiorcy, szczególnie ci drobni, wciąż wolą tradycyjne metody płatności. Z ubiegłorocznego badania Ipsos na zlecenie Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego (FROB) wynika, że poziom akceptacji kart płatniczych wśród firm wynosi zaledwie 17 proc.

— Wynika to ze struktury polskich przedsiębiorstw, cen i prowizji oferowanych przez dostawców terminali oraz wolno zmieniających się tendencji społecznych, związanych ze sposobem płatności za towary i usługi — mówi Grzegorz Cugier, menedżer produktu w Idea Banku.

Zdaniem Adama Tochmańskiego, dyrektora Departamentu Systemu Płatniczego w NBP, główną przyczyną jest przyzwyczajenie do gotówki oraz brak potrzeby instalowania terminali ze względu na fakt, że klienci firm płacą wyłącznie gotówką. Ponadto płatność gotówką nie pozostawia żadnego śladu i sprzyja istnieniu szarej strefy.

— Warto jednak zwrócić uwagę na to, że teraz, kiedy obniżyła się stawka interchange, a tym samym koszt użytkowania terminalu, usługi akceptacji kart stały się bardziej dostępne dla właścicieli punktów usługowo-handlowych — zauważa Tomasz Tchorowski, menedżer segmentu w Departamencie MSP w banku Credit Agricole.

Zmiany wprowadziła nowelizacja ustawy o usługach płatniczych, która weszła w życie 29 stycznia tego roku. W efekcie stawka interchange wynosi 0,2 proc. dla kart debetowych i 0,3 proc. dla kart kredytowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu