Banki mają wytłumaczenie

Beata Tomaszkiewicz
31-01-2002, 00:00

W ciągu roku cena kredytów dla firm spadła prawie o 9 proc. Choć marże często nie przekraczają 0,5-2 proc., to i tak nie wzrosło zapotrzebowanie firm na finansowanie. Pobudzić gospodarkę mogłyby kredyty konsumpcyjne, ale ich cena spadła tylko o 2-4 proc.

W 2001 r. stopy procentowe NBP zmalały o 7,5 proc. Tymczasem cena kredytów dla firm, która jest oparta na stawce WIBOR powiększoną o marżę, zmniejszyła się o 8,51 proc. Tym argumentem posługują się bankowcy przy odpieraniu zarzutów o niechętne obniżanie cen kredytów.

— Firmy odczuwają recesję, a wiec mniej wytwarzają i redukują koszty. Dlatego spadło ich zapotrzebowanie na finansowanie — argumentuje Grzegorz Wasilewski, dyrektor zarządzający pionem korporacyjnym PKO BP.

Bankowcy uważają, że nie są w stanie utrudnić dostępu do kredytu poprzez wyższe marże.

— Optimus czy KGHM nie zaakceptują wyższej marży niż 0,25-0,5 proc. Z kolei mniejsze spółki nie zgodzą się na wyższą marżę niż 2-3 proc. Tylko klienci indywidualni są w stanie zaakceptować marże i prowizje dochodzące do 8 proc. — mówi jeden z bankowców.

Najwięksi gracze zawsze mogli negocjować warunki kredytu. Małe firmy i klienci indywidualni muszą akceptować warunki narzucone przez banki. Kredyty dla ludności, które kreują popyt wewnętrzny, nadal są bardzo drogie. W największych bankach ich cena spadła tylko o 2-4 proc.

— Nawet jeśli cena kredytów samochodowych spadłaby z 20 do 10 proc., to i tak nie wzrośnie popyt. Przypomnę, że co piąty Polak jest bez pracy, a drugie tyle jest zagrożonych bezrobociem — uważa Marek Miśków, dyrektor zarządzający AmerBanku.

Z oferty dla klientów indywidualnych tylko oprocentowanie kredytów mieszkaniowych, budowlanych i hipotecznych spadało mniej więcej jak stopy NBP.

— Wcześniej takie kredyty były bardzo drogie. Klienci zadłużali się w dolarach i euro. Teraz są bardziej konkurencyjne — mówi Agnieszka Szadkowska z GE Banku Mieszkaniowego.

W opinii Zbigniewa Kudasia, wiceprezesa GE BM, takie kredyty są najlepiej zabezpieczone i należą do najbardziej opłacalnych. Banki mogły więc pozwolić sobie na obniżkę ich ceny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Banki mają wytłumaczenie