Banki obchodzą Rekomendację U

opublikowano: 19-05-2015, 00:00

Rekomendacja U miała dawać kredytobiorcom możliwość korzystania z innych ubezpieczeń niż oferowane przez banki. W praktyce nie wygląda to tak różowo.

Od kwietnia banki muszą stosować zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego zawarte w Rekomendacji U. Dotyczą one ubezpieczeń wymaganych w przypadku zaciągania kredytów, m.in. jeśli bank wymaga od kredytobiorcy ubezpieczenia się, to powinien poinformować, że klient ten może skorzystać nie tylko z ochrony oferowanej mu przez bank, ale również z oferty innych ubezpieczycieli. Teoretycznie miało być tak, że jeśli ktoś dysponuje już polisą na życie czy mieszkanie, to nie będzie musiał kupować kolejnej od banku, co pozwoli mu znacząco zredukować wydatki.

Poza tym mogło się wydawać, że w sytuacji, gdy ubezpieczenie oferowane przez bank okaże się drogie, wnioskodawca będzie mógł poszukać podobnego, ale tańszego, natomiast kredyt i tak uzyska. Tymczasem z informacji zebranych przez Expandera wynika, że aż w 10 z 18 banków koszt kredytu będzie wyższy, gdy zdecydujemy się skorzystać z własnego ubezpieczenia. W skrajnym przypadku marża podwyższana jest aż dwukrotnie.

— Tylko teoretycznie możemy bowiem skorzystać z ubezpieczenia innego niż bankowe. Jeśli zdecydujemy się na takie rozwiązanie, to co prawda możemy otrzymać kredyt, ale droższy — mówi Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors.

Jednym z przykładów jest oferta mBanku. Proponuje on osobom wnioskującym o kredyt hipoteczny ubezpieczenie obejmujące m.in. poważne zachorowania. Jego koszt to 1,4 proc. kwoty kredytu za pierwsze dwa lata, a później 4 proc. raty.

— Jeśli klient go nie wykupi, to bank udzieli mu kredytu, ale z marżą, która będzie aż dwukrotnie wyższa niż oferowana w ramach promocji, wymagającej bankowej ochrony — komentuje Jarosław Sadowski.

Kolejnym bankiem, który stosuje podobne zasady, jest Deutsche Bank. W jego przypadku ubezpieczenie na życie kosztuje 1,8 proc. kwoty kredytu za pierwsze 2 lata, a później co miesiąc 0,048 proc. od kwoty kredytu. W przypadku braku ubezpieczenia marża wzrasta o 1,1 p.p. W Raiffeisen Polbanku, gdy wnioskodawca ma już ubezpieczenie na życie i nie będzie chciał skorzystać z oferowanego przez bank, będzie musiał pogodzić się z tym, że zapłaci marżę wyższą o 0,5 p.p. Wyjątkiem od reguły jest natomiast Bank Millennium.

Wymaga od kredytobiorców ubezpieczenia się na życie, klient może jednak skorzystać z dowolnego ubezpieczenia, które zakresem odpowiada wymaganiom banku. Dopiero, gdy taka osoba nie będzie miała żadnego ubezpieczenia, to marża zostanie podwyższona o 0,5 p.p. Składka miesięczna ubezpieczenia w tym banku to 0,02 proc. od kwoty zadłużenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu