Bankowcy odetchnęli z ulgą

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2011-12-28 00:00

Nadzór wyjaśnił, jak stosować nowe przepisy o wynagrodzeniach. Lepiej późno niż wcale

Kadrowi, księgowi, specjaliści od audytu i zarządy banków dostali miły świąteczny podarunek od Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Wyczekiwany od tygodni prezent dotarł późno. W piątek KNF wysłała list do bankowców z tłumaczeniem, jak należy rozumieć uchwałę nr 258 dotyczącą wynagradzania menedżerów, którzy mają „istotny wpływ na ryzyka banku”. Chodzi o przepisy, które mają obowiązywać od 1 stycznia 2012 r.

Dokument opublikowany na początku listopada przysporzył bankowcom niemało bólu głowy. Opinia publiczna skoncentrowała się wówczas głównie na wysokich zarobkach w branży, które KNF, wzorem unijnej dyrektywy CRD III, nakazała podzielić na część stałą i zmienną. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Uchwała KNF jest dokumentem zwięzłym i nieprecyzyjnym. W krajach UE, które dyrektywę CRD III wdrożyły, lokalne nadzory przygotowały specjalne przewodniki, jak nowe przepisy należy stosować. Polscy bankowcy na własną rękę dokonywali egzegezy pisma KNF. Pojawiły się opinie, że trzeba je rozumieć dosłownie i stosować szeroko, że restrykcje dotyczące wynagrodzeń należy stosować nie tylko do menedżerów najwyższego szczebla, ale takżepracowników, wynagradzanych w dużej części od wyników, czyli np. sprzedawców instrumentów pochodnych.

— Kilka istotnych wątpliwości zostało wyjaśnionych. Nie wszystkie, ale kluczowe tak — uważa Karol Raźniewski z Ernst & Young.

Przede wszystkim komisja dała bankom pewną swobodę co do zakresu stosowania przepisów. Nadzór odwołał się do zasady proporcjonalności.

— Im większy bank, tym więcej osób zostanie objętych restrykcjami. Wobec mniejszych banków wymagania są mniejsze, ale nadzór zwraca im uwagę, że nie zostały zwolnione z nowych obowiązków — mówi Karol Raźniewski.

W małych instytucjach pod wymaganie uchwały będą podlegać zarządy. W dużych również dyrektorzy zarządzający, szefowie pionów oraz departamentów. KNF wyjaśnia też, jak ma wyglądać część zmienna wypłaty menedżera. Wedle nowychprzepisów, przynajmniej połowa bonusa ma składać się z papierów wartościowych instytucji, w której bankowiec pracuje. Pojawiły się pytania, co z bankami, które nie są notowane na giełdzie albo nie są spółkami akcyjnymi. KNF mówi, że premię można rozliczyć w gotówce, ale w powiązaniu z ceną akcji (którą zajmie się podmiot zewnętrzny) lub za pomocą innych instrumentów odzwierciedlających wartość instytucji.

Wynagrodzenia za 2011 r. będą rozliczane na starych jeszcze zasadach. Komisja potwierdza, że banki muszą stosować się do nowych reguł od 1 stycznia. Między wierszami można jednak wyczytać, że nadzór zdaje sobie sprawę, jak mało zostało im czasu i przynajmniej na początku będzie się tylko przyglądał, jak branża wdraża wskazania uchwały.