Bankowość skazana na innowacje

opublikowano: 11-03-2015, 00:00

Bez nowych technologii żadna instytucja finansowa nie może marzyć o ekspansji rynkowej.

Zachowania konsumentów zmieniają się szybciej, niż firmy są w stanie modyfikować swoje działania biznesowe i stosowane technologie. Ale ten, kto na technologiczne nowinki jest zamknięty, może stracić klientów. Taki los spotkał choćby Kodaka — niegdysiejszy gigant wśród firm fotograficznych stopniowo chylił się ku upadkowi, by w roku 2012 ogłosić upadłość. Przyczyną klęski mogła być nieumiejętność odnalezienia się w erze informatycznej. Na przeciwnym biegunie znajduje się Moleskine — producent eleganckich notatników wie, że aby przetrwać, musi być efektywny zarówno w świecie analogowym, jak i cyfrowym. Na początku roku włoska spółka ogłosiła wprowadzenie na rynek serii notebooków z inteligentnymi pisakami Livescribe, dzięki czemu, po rejestracji, będzie można przenosić zapiski i obrazy z papieru na komputer lub urządzenie mobilne, ułatwiając użytkownikom dostęp do swoich pomysłów.

Klienci chcą bankowości mobilnej z 24-godzinnym dostępem do informacji i spersonalizowanego doradztwa w czasie rzeczywistym — mówi Jacek Borek, dyrektor zarządzający Accenture Polska.
Zobacz więcej

ŻYCZENIE:

Klienci chcą bankowości mobilnej z 24-godzinnym dostępem do informacji i spersonalizowanego doradztwa w czasie rzeczywistym — mówi Jacek Borek, dyrektor zarządzający Accenture Polska. ARC

Efektywnie i bezpiecznie

— Przychody firm spoza sektora technologicznego coraz częściej zależą od innowacji IT. Jedną z branż, które najbardziej potrzebują takich rozwiązań, są finanse. Oczywiście rozwiązania z dziedziny e-bankingu muszą być nie tylko efektywne i przyjazne w użytkowaniu, ale także bezpieczne — podkreśla Balazs Fejes z EPAM Systems.

— Klienci chcą korzystać z tzw. smart bankingu, przez który rozumiemy bankowość mobilną z 24-godzinnym dostępem do informacji i fachowego, spersonalizowanego doradztwa w czasie rzeczywistym — dodaje Jacek Borek, dyrektor zarządzający Accenture Polska.

W Polsce z m-bankowości aktywnie korzysta 3,5 mln osób. Co czwarta (ponad 25 proc.) jest klientem mBanku. Kolejne miejsca przypadły PKO BP i Pekao SA — wynika z danych zebranych przez PRNews.pl i Bankier.pl.

— W miarę jak popularność platform mobilnych rośnie, a zdalny dostęp do swojego konta w banku jest coraz prostszy, trzeba pilnować jak oka w głowie własnego smartfonu, bo to współczesny odpowiednik portfela — ostrzega Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. Wśród oczekiwanych usług ankietowani przez Gartnera najczęściej wymieniają: mobilne aplikacje bankowe (93 proc.), portfel elektroniczny (69 proc.), narzędzia on-line do zarządzania finansami (66 proc.) i wirtualnych doradców (2 proc.), czyli bothy, które proponują określone usługi w czasie rzeczywistym.

Klient jak na dłoni

— Zwłaszcza młodym nabywcom już nie wystarcza możliwość wykonywania operacji bankowych za pomocą smartfonów. Najbardziej zależy im na otrzymywaniu ofert dostosowanych do ich aktualnych możliwości i potrzeb — uważa przedstawiciel Accenture Polska.

Aby wyjść naprzeciw temu oczekiwaniu, banki muszą nauczyć się gromadzić dane z różnych źródeł i przetwarzać je w czasie rzeczywistym. Najnowszy raport Accenture wskazuje, że 87 proc. firm coraz częściej wykorzystuje inteligentne systemy analityczne do monitorowania zachowań klientów. A przodują w tym właśnie finanse.

— Systemy business intelligence są szczególnie istotne w bankowości, gdzie do gry o klientów wchodzą podmioty niezwiązane dotychczas bezpośrednio z segmentem płatności. Wygra ten, kto szybciej przetworzy dane i przedstawi klientowi atrakcyjną ofertę, np. gdy zacznie mu brakować pieniędzy na rachunku oszczędnościowym lub gdy wie, że cyklicznie pod koniec roku ponosi duże wydatki — argumentuje dyrektor Borek.

Zdobywanie coraz większej wiedzy o tzw. profilach behawioralnych klientów musi iść w parze z budowaniem zaufania. 67 proc. ankietowanych przez Accenture jest gotowych przekazać firmom informacje na swój temat, ale ten odsetek zmniejsza się do 27, jeśli ankietowani się dowiadują, że przedsiębiorstwo przekaże ich dane innym.

— Digitalizacja wiąże się z obawami, ale korzyści jest znacznie więcej. Poza tym usługodawcy uszczelniają swoje systemy IT. Przestrzeń na obchodzenie prawa jest coraz mniejsza — uspokaja Balazs Fejes. Dodaje, że banki muszą się stać propagatorami usług informatycznych. Bo inwestycje w oprogramowanie są tym, co pozwala im odróżnić się od konkurencji i zyskiwać wiarygodność.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu