- Silny, ale bardziej wybredny konsument, w połączeniu z bardziej wydajną i lepiej wycenianą siłą roboczą, sprawił, że gospodarka znalazła się w dobrej sytuacji – powiedział Barkin we wtorek podczas konferencji w Baltimore.
Szef Fed w Richmond wskazał, że taka sytuacja pozwalała bankowi centralnemu obniżać stopy. Co Fed zrobi dalej będzie jednak zależało od działań biznesu. Czy będzie czuł się bardziej pewny co do przyszłości, gdy stopy procentowe spadły, a wybory w USA są już za nami, czy jednak będzie trzymać w pogotowiu swoje „plany działania na wypadek recesji” i reagować na ograniczone możliwości podnoszenia cen zwolnieniami.
Barkin podkreślił, że Fed jest w stanie właściwie odpowiedzieć bez względu na to jak będzie ewoluowała sytuacja gospodarcza.
Fed obniżał stopy procentowe już dwa razy w tym roku. We wrześniu o 50 pkt bazowych, a w październiku o 25 pkt bazowych. Rynek oczekuje w grudniu kolejnej obniżki o 25 pkt bazowych. Wygranie wyborów prezydenckich przez Donalda Trumpa spowodowało, że ekonomiści ograniczyli oczekiwania dotyczące luzowania polityki pieniężnej w przyszłym roku do łącznie 75 pkt bazowych. Wcześniej, zgodnie z tzw. dot plot Fed, zakładali 100 pkt bazowych.
