Powtórne badanie polskich przedsiębiorców dowiodło, że w ich ocenie na froncie walki z korupcją nadal nie odnosimy znaczących sukcesów.
Dwa miesiące temu podjęliśmy inicjatywę monitoringu natężenia zjawisk korupcyjnych w polskiej gospodarce poprzez systematyczny pomiar odczuć, opinii i doświadczeń przedsiębiorców. Partnerami „PB” w tym projekcie są: Instytut Badania Opinii i Rynku Pentor oraz Oracle Polska. Obok prezentujemy wyniki drugiego badania, a na stronie 5 — komentarz firmy badawczej. Na stronie poprzedniej polecamy tekst towarzyszący prezentacji.
Aby stworzyć Barometr Korupcji, Pentor przeprowadził 500 telefonicznych wywiadów. 200 badanych firm stanowiło panel, wylosowany z czterech operatów — po 50 reprezentowało: spółki giełdowe, lokomotywy gospodarki z Listy 500, liderów jakości posiadających certyfikat ISO oraz Gazele Biznesu. Pozostałych 300 firm wylosowano z ogólnopolskiej próby reprezentatywnej.
Rak toczący biznes
Na łamach „Pulsu Biznesu” od dawna akcentujemy okoliczność, że — oprócz oczywistych spustoszeń moralnych — korupcja dezorganizuje obrót gospodarczy, przeszkadza w rozwoju przedsiębiorczości, a często wręcz decyduje o losach firm, zwłaszcza małych i średnich.
Niestety, korupcja okazuje się zjawiskiem równie powszechnym, co bardzo trudno mierzalnym.
W drugim badaniu powtórzyło się zjawisko bardzo wymijającego odpowiadania przez przedsiębiorców na niewygodne pytania, dotyczące zetknięcia się konkretnej firmy z jakąś propozycją korupcyjną. W odniesieniu do relacji z sektorem publicznym, czyli z urzędnikami, ponad 3/4 respondentów, w odniesieniu zaś do stosunków biznesowych ponad 2/3 — na własne uszy nigdy o czymś takim nie słyszało.
A zatem ponownie okazało się, iż w ujęciu ogólnym, teoretycznym, korupcja jest wszechogarniająca, ale w szczególnym, praktycznym, okazuje się tylko jakimś marginesem. Bardzo charakterystyczny jest rozkład odpowiedzi na pytania (patrz diagramy obok) numer 2 i 3.
Z uzyskanych danych wynika, że wbrew utartym poglądom — ograniczającym kategorię korupcji do kontaktów między sferą przedsiębiorczości a administracją publiczną — zachowania korupcyjne występują dość powszechnie również w stosunkach między firmami.
Urzędowy optymizm
Innego typu refleksje nasuwają się po analizie odpowiedzi na pytania numer 4 i 6 — czy coś się zmieniło w obszarze korupcji przez rok miniony i czy coś może się zmienić w roku następnym. Przyszłość, co prawda, postrzegana jest odrobinę bardziej optymistycznie od przeszłości, ale ponad połowa respondentów ocenia, iż na antykorupcyjny przełom w Polsce nie ma w najbliższym czasie wielkich szans.
Wyraźnie natomiast dostrzega taki przełom premier Marek Belka. W sejmowym exposé zapowiadał walkę o czystość urzędniczych rąk i już jest dumny z uzyskanych podczas jego rządów efektów. Myśli zacytowane na str. 5 przekazał w minioną sobotę delegatom na III Kongres SLD.
Po raz kolejny okazuje się zatem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Zdaniem pentora
Niewielka zmiana na gorsze
Drugi pomiar Barometru Korupcji potwierdził, że występuje ona powszechnie, uporczywie i niestety ma tendencję wzrostową. Można spierać się, w jakim stopniu nasz wskaźnik mierzy percepcję korupcji, a w jakim — rzeczywiste jej nasilenie. Pewne jest w każdym razie, iż trawi ona polską gospodarkę, dewastuje kapitał społeczny, spowalnia tempo rozwoju gospodarczego i wzrost PKB. Nie wiemy wprawdzie, jak bardzo, ale w skali dużo większej niż w innych krajach europejskich. Odsetek naszych respondentów postrzegających skalę korupcji w Polsce w porównaniu z krajami Unii Europejskiej jako zdecydowanie bądź nieco większą wyraźnie wzrasta — z 67 do 76. Jako wysoki poziom korupcji w Polsce ocenia połowa ankietowanych, tyle samo co w poprzednim pomiarze.
Zdaniem kadry kierowniczej polskich firm, praktyki korupcyjne dużo częściej są przypadłością przedsiębiorstw z udziałem skarbu państwa niż prywatnych. Nasilenie korupcji w tych pierwszych jako wysokie ocenia 29 proc. respondentów, a w drugich — 9 proc. Chodzi głównie o płatną protekcję w obsadzaniu stanowisk krewnymi, kolegami i osobami z rekomendacji partyjnego aparatu. Zmniejszyły się nieco odsetki firm, od których żądano gratyfikacji lub innej korzyści, zarówno ze strony urzędników państwowych, jak i prywatnych kontrahentów. Jednocześnie wzrosły wskazania na konkretne przejawy korupcji, takie jak zatrudnianie poleconej osoby, starania o zamówienia z innych firm czy udział w przetargu.
Między innymi dlatego wartość grudniowego Barometru Korupcji pogorszyła się w stosunku do października o 2,8 punktu procentowego (z minus 12,39 do minus 15,19). Niewykluczone, że tak głębokie nasilenie korupcji jest jednym z głównych powodów niskiej aktywności inwestycyjnej polskich firm.
Eugeniusz Śmiłowski prezes IBOiR Pentor
Zdaniem premiera
To nieprawda, że dzisiaj w Polsce mamy do czynienia z jakimś wielkim wybuchem korupcji. Mamy do czynienia z pierwszą od wielu lat poważną próba walki z tym zjawiskiem, jego ograniczania. Jestem przekonany, że nigdy dotąd tak złej pogody
dla korupcji w Polsce nie było. Rola mediów jest nie do przecenienia, ale podkreślmy — to funkcjonujące instytucje państwowe ujawniają te zjawiska.
To już nie w reakcji na „obywatelski donos” gazety zaczyna pracować prokuratura i inne wyspecjalizowane służby.
Marek Belka