Batalia o Stomil ma trafić do sądu
Po wygranym przez grupę Michelin walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Stomilu Olsztyn szykuje się cykl konferencji prasowych — już dziś zaczynają Francuzi — a następnie złożenie w sądzie pozwu przez grupę inwestorów finansowych. Ich zarzuty są bardzo poważne: łamanie przepisów polskiego prawa przez głównego udziałowca Stomilu.
Zakończone w nocy ze środy na czwartek NWZA Stomilu stanowiło kolejny, ale nie ostatni etap walki, jaką podjęła grupa mniejszościowych akcjonariuszy, wywodzących się z grona funduszy emerytalnych i inwestycyjnych (w tym OFE PZU Złota Jesień, AIG OFE, OFE Dom, TFI Pekao/Alliance oraz PPTFI Pioneer).
Na NWZA ta grupa znów została odprawiona z kwitkiem. Francuski inwestor strategiczny po raz kolejny pokazał, że nie zamierza ustępować inwestorom finansowym.
Człowiek w radzie
Inwestorzy finansowi, posiadający ponad 20-proc. udział w akcjonariacie Stomilu, zdecydowali się w ubiegłym roku rozpocząć działania zmierzające do wprowadzenia do rady nadzorczej swojego przedstawiciela. Miałby on kontrolować opłaty licencyjne i eksportowe, politykę cen eksportowanych produktów i cen importowanych surowców (z uwzględnieniem transakcji dokonywanych w grupie Michelin) oraz przepływów pieniężnych ze szczególnym uwzględnieniem polityki zobowiązań i należności. Żaden z tych postulatów nie doczekał się realizacji, mimo wprowadzenia przez mniejszościowych akcjonariuszy swojego przedstawiciela — Waldemara Siwaka — do rady nadzorczej.
— Nie miałem możliwości przejrzenia żadnej z interesujących nas dokumentacji. To, a także odrzucenie postulatu o powołanie niezależnego audytora, potwierdza nasze podejrzenia, że Francuzi mają jednak coś do ukrycia — komentuje Waldemar Siwak.
Coraz ostrzejszy konflikt
Konflikt trafi pewnie do sądu, bo zgodnie z art. 413 kodeksu spółek handlowych akcjonariusz nie może głosować przy podejmowaniu uchwał dotyczących jego odpowiedzialności wobec spółki.
Dlatego lista akcjonariuszy na ostatnim NWZA powinna być skorygowana o Michelina, wobec którego wytoczono żądanie zapłaty odszkodowania. Tak się jednak nie stało, a wymieniona uchwała została zdjęta z porządku obrad głosami Francuzów.
Inwestorzy finansowi uważają, że cena akcji Stomilu jest za niska, a to głównie z powodu złej polityki Michelina. Inwestor strategiczny od początku konfliktu skutecznie opiera się presji akcjonariuszy finansowych i nie zamierza ogłosić wezwania do sprzedaży akcji. Z kolei mniejszościowi akcjonariusze znaleźli czuły punkt Michelina, którym ma być chronienie za wszelką cenę dokumentacji transakcji polskiej spółki z innymi podmiotami francuskiej grupy.
W kolejce są inne firmy
Analitycy już typują spółki, w których może dojść do podobnych sporów. Niemal pewnymi kandydatami są m.in. Dębica (GoodYear) i Orbis (Accor).