BBAG może nie wejść do Warszawy
TYLKO INWESTOR: Wyniki sprzedaży po dwóch miesiącach 2000 roku oznaczają 1,5-proc. jej spadek w porównaniu z analogicznym okresem roku 1999. Poprawę wyników BW, kierowanych przez Waldemara Lisa, może zapewnić dofinansowanie przez inwestora. fot. Grzegorz Kawecki
Browary Warszawskie przymierzają się do pozyskania inwestora branżowego. Zostanie nim prawdopodobnie austriacki BBAG. Finalizacja transakcji nie jest jednak jeszcze przesądzona.
Rada nadzorcza Browarów Warszawskich wyraziła już zgodę na sprzedaż akcji austriackiemu BBAG. Zaakceptować ją musi jeszcze większość pracowników-akcjonariuszy. Ci zaś — nie licząc kierownictwa — mają 65 proc. akcji. BBAG natomiast na pewno chodzi o przejęcie pakietu kontrolnego.
Walka o osłony
— Nikt z nami nie rozmawiał. o wejściu inwestora. Obecny układ zbiorowy nas satysfakcjonuje. Z przyszłym inwestorem musimy wynegocjować osłony socjalne. Gdyby okazało się, że gwarancje nie będą korzystne dla załogi, nie wyrazimy zgody na jego wejście — mówi Janusz Gadziński, przewodniczący Solidarności.
Do Solidarności należy obecnie około 35 proc. załogi. Rozmowy związkowców z BBAG powinny rozpocząć się w przyszłym tygodniu. Solidarność chce przynajmniej dwóch lat gwarancji zatrudnienia oraz podwyżek płac.
Potrzebne redukcje
Według branżowych analityków, w browarach trzeba zredukować załogę o 200 osób, czyli o połowę. Załogę i tak czekałyby cięcia. Związki mają więc okazję do wynegocjowania korzystnych odpraw.
Zdaniem analityków, browary są warte 150-200 mln zł. Na taką wycenę składają się: prawie 3-proc. udział w rynku piwa, wartość browaru (zakłady w Warszawie, Wyszkowie i Ciechanowie) oraz działka w centrum stolicy. Nie można wykluczyć, że przyszły inwestor zechce przenieść produkcję poza Warszawę, a nieruchomość sprzedać.
Rozwój wydarzeń w browarach uważnie obserwują inni potencjalni zachodni inwestorzy.
— Zainteresowany akcjami browarów jest niemiecki Bittburger oraz południowoafrykański SAB — twierdzi chcący zachować anonimowość analityk.