BCC: Rezerwy hamują rozwój banków

Piotr Burza, Siergiej Greczuszkin
opublikowano: 15-06-1999, 00:00

BCC: Rezerwy hamują rozwój banków

BEZ KOMPROMISU: Bogusław Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej, twierdzi, że Narodowy Bank Polski nie ugnie się pod presją banków i nie przystanie na kompromisowe rozwiązanie w sprawie redukcji rezerw obowiązkowych. fot. Borys Skrzyński

Tylko w ubiegłym roku wysoki poziom rezerw obowiązkowych obniżył wynik polskich banków o ponad 3 mld zł. Według przedsiębiorców z Business Center Club (BCC), rezerwy są jedną z poważniejszych przeszkód na drodze rozwoju polskiej bankowości.

BCC ostro krytykuje władze państwowe za strategię wobec sektora bankowego. Zdaniem organizacji, rozwój branży hamuje to, że za politykę wobec banków odpowiada minister finansów, a nadzór nad ich działaniem sprawuje Komisja Nadzoru Bankowego z NBP. Powoduje to, że nadal dominuje fiskalny punkt widzenia na restrukturyzację sektora, a o sposobie prywatyzacji banków decydują głównie potrzeby budżetu.

BCC przyłączyła się do licznych głosów bankowców żądających obniżenia poziomu rezerw obowiązkowych.

— W Polsce dla banków nie pracuje 20 proc. depozytów a vista, 11 proc. lokat terminowych i 5 proc. lokat walutowych. Tylko w ubiegłym roku strata banków z tego tytułu wyniosła 3,25 mld zł — mówił wczoraj Tomasz Uchman z Instytutu Lobbyingu BCC.

Jego zdaniem, obniżenie rezerw byłoby korzystne nie tylko dla samych banków.

— Obniżenie rezerw obowiązkowych obniżyłoby wynik NBP, ale banki byłyby w stanie zaoferować klientom większe środki po niższych cenach — tłumaczy Tomasz Uchman.

Tymczasem negocjacje na temat rezerw utknęły w martwym punkcie. NBP proponuje obniżenie tych rezerw o połowę, ale pod warunkiem, że banki komercyjne kupią obligacje NBP oprocentowane na poziomie inflacji. Banki odrzuciły tę propozycję twierdząc, że wobec coraz bliższego wejścia do Unii Europejskiej takie obligacje stałyby się dla nich tylko obciążeniem. Banki przedstawiły swoją kontrpropozycję: oprocentowanie obligacji na poziomie inflacji do końca 2002 r., a później oprocentowanie na zasadach rynkowych.

Po zerwaniu przez banki negocjacji w sprawie rezerw obowiązkowych Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezes NBP, i Bogusław Grabowski, członek Rady Polityki Pieniężnej, stwierdzili, że nie ma mowy o przyjęciu propozycji banków komercyjnych.

— W sprawie redukcji rezerw obowiązkowych oczekujemy wypowiedzi samej RPP. Być może kategoryczna wypowiedź prezes Hanny Gronkiewicz-Waltz jest zapowiedzią decyzji, jakie zapadną na środowym spotkaniu rady, lecz trzeba poczekać na wynik zebrania — dodaje Andrzej Wolski, dyrektor w Związku Banków Polskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza, Siergiej Greczuszkin

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / BCC: Rezerwy hamują rozwój banków