BCz: Rada nie lubi inwestora
NIEJASNOŚĆ: Nikt nie chce powiedzieć, czy zawieszenie Jolanty Szumlas ma związek z wyborem partnera. fot. Borys Skrzyński
Rada Banku Częstochowa zdecydowała o zawieszeniu Jolanty Szumlas na stanowisku prezesa zarządu tej instytucji. Oficjalnego powodu nie ma. Nieoficjalnie mówi się, że rada jest wielce rozczarowana wyborem inwestora dla banku.
— Rada Banku Częstochowa zdecydowała o zawieszeniu na jeden miesiąc pani prezes i wprowadzeniu na jej miejsce do zarządu swojego członka, bowiem chce mieć więcej informacji na temat postępu prac nad przygotowaniem nowej emisji akcji. Jest to decyzja czasowa — mówi Małgorzata Pączek-Haładyj, rzecznik BCz.
Nie była jednak w stanie powiedzieć, czy po 25 kwietnia, kiedy upływa termin zawieszenia, pani prezes wróci na swoje stanowisko. Nie powiedziała także, czy radzie nie wystarczyły informacje przekazywane na temat emisji przez zarząd banku.
Nowa emisja ma być objęta przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Łodzi. Jednak po objęciu emisji nie powinien on przekroczyć, razem z posiadanym 13,2-proc. pakietem akcji, 50 proc. udziałów w BCz.
Tymczasem analitycy spekulują, że rada podjęła decyzję o zawieszeniu, ponieważ inwestor, który uzyskał aprobatę Jolanty Szumlas i większości zarządu, nie może — zdaniem obserwatorów — stworzyć bankowi odpowiednich warunków rozwoju.
— Bank Częstochowa potrzebuje know-how, mocnego wsparcia kapitałowego, nowych technologii, nowych metod dystrybucji produktów. Spodziewano się, że do BCz wejdzie silna zagraniczna instytucja finansowa z II lub III ligi banków europejskich. Tymczasem wybrany parner był kompletnym zaskoczeniem — uważa analityk konkurencyjnego banku.
Na oficjalny komunikat nie ma na razie szans. Być może rada uzależniła powrót Jolanty Szumlas na stanowisko od ponownego rozpisania wyboru inwestora. Nikt tego jednak nie chce potwierdzić.