Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) chce przyczynić się do integracji środowiska startupowego. Taką deklarację złożyła szefowa tej instytucji Bożena Lublińska- -Kasprzak. Uważa ona, że Polska może stać się hubem dla start-upów z Europy Środkowo-Wschodniej.
— Hubem, czyli miejscem aktywności start-upów, centrum różnego rodzaju spotkań, aktywności, finansowania. Mamy taki potencjał — mówi szefowa agencji. Jednocześnie zaznacza, że jest w tej dziedzinie jeszcze wiele do zrobienia.
— Ważne jest to, że środowisko startupowe się integruje, powstaje m.in. Fundacja Startup Poland. My też chcemy stworzyć przy PARP takie miejsce integracji, gdzie będziemy dyskutować ze start-upami o planach czy o tym, co należy zmienić na polskiej scenie startupowej. Chodzi o to, aby tych firm powstawało więcej, by te najcenniejsze pomysły nie przepadały. Aby te firmy się rozwijały i stawały markami znanymi na świecie — mówi Bożena Lublińska-Kasprzak.
Zapewniła, że w najbliższych latach start-upy będą mogły liczyć na wsparcie w różnej formule z programów regionalnych i ponadregionalnych.
— Będą to programy dedykowane tylko start-upom, przykładem jest program przygotowywany dla pięciu województw Polski Wschodniej. Ale będą też programy na wspieranie badań i rozwoju, z których będą mogły także korzystać firmy, które zaczynają działalność. Będziemy wspierać w dalszym ciągu rynek inwestorów kapitałowych i rynek inkubatorów seedowych [wspierających projekty na etapie zalążkowym — red.]. Na pewno każdy dobry pomysł, który powstanie w najbliższych latach, będzie w stanie znaleźć pieniądze — czy to dofinansowanie publiczne, czy z rynku prywatnego — uważa prezes PARP. © Ⓟ