Mijający rok był dobry dla branży informatycznej, przyszły ma być jeszcze lepszy.
2004. Po przeciętnym (słaba pierwsza połowa, dobra druga) 2003 roku większość spółek informatycznych w ostatnich miesiącach przeżywała okres prosperity. Imponujące wyniki osiągał krakowski Comarch, który coraz więcej eksportuje i obiecuje dalsze wzrosty. Świetnie radził sobie Computerland, który także ma apetyt na wzrost usług eksportowych. Rezultaty Prokomu, lidera rynku, nie były najlepsze, ale spółka była za to najaktywniejsza w konsolidacji. Zdaniem analityków, to może być gwiazda 2005 r. Po Softbanku, pod skrzydła Prokomu trafił Comp Rzeszów. Teraz czas na warszawski Comp. Zależny od Prokomu Spin wszedł do giełdowego Telmaxu (firma działająca w sektorze energetycznym). Niedawno zaś ogłoszono plan fuzji Ster-Projektu z firmą ABG (podwykonawca HP w IACS). Prawdziwa konsolidacja dopiero jednak nastąpi, a to za sprawą dużych korporacji, które będą wykupywały polskie firmy.
2005. Branżę informatyczną czekają tłuste lata. Tak sądzą zarówno polscy, jak i zagraniczni analitycy. Agencje badawcze, takie jak IDC, szacują wzrost rynku IT w naszym regionie na 12-13 proc., przy zaledwie 4-proc. wzroście na Zachodzie. Szanse na wzrost obrotów i zysków stanowią szykujące się zamówienia związane z wejściem Polski do UE. Na razie integracja nie miała aż tak spektakularnego wpływu (choć firmy IT widzą poprawę na rynku). W tym roku ruszą duże projekty: m.in. warte 1,5 mld zł zamówienia komputerów dla szkół i projekty związane z wejściem Polski do systemu informacyjnego Schengen, na które dostaniemy ponad 1,2 mld zł.
Okiem eksperta
To był zdecydowanie lepszy rok niż 2003. Przed nami fala zamówień z sektora publicznego. Czekamy na projekty offsetowe, zamówienia z Poczty Polskiej i PZU. Kto zyska? Największe szanse ma Prokom, który ma już bardzo duży portfel zamówień.
PRZEMYSŁAW SAWALA-URYASZ analityk CA IB