Będzie coraz mniej prądu z węgla

Nie uda się utrzymać węglowego prymatu w Polsce. Czas, by zrozumieli to związkowcy, bo rządzący chyba już o tym wiedzą

— W 2016 r. wyprodukowaliśmy z paliw stałych 77,8 proc. energii elektrycznej, przy czym z węgla kamiennego pochodziło 47,1 proc., a z brunatnego 30,7 proc. Natomiast ze źródeł odnawialnych 13,7 proc. — mówił Herbert L. Gabryś z Krajowej Izby Gospodarczej podczas ubiegłotygodniowej konferencji w Katowicach, towarzyszącej targom górniczym. Resort energii przygotował program dla węgla kamiennego do 2030 r. Trwają jeszcze prace i uzgodnienia nad podobnym dokumentem dla węgla brunatnego.

— Krajowe zasoby węgla pozostaną podstawą bilansu energetycznego państwa i głównym elementem bezpieczeństwa energetycznego Polski — zapewniał 5 września Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii, podczas nadzwyczajnej sesji rady miasta w Rudzie Śląskiej. Dlatego tam? Pochodzący z tego miasta wiceminister chciał zaprezentować samorządowcom dokonania rządu w restrukturyzacji górnictwa i przedstawić plany.

Węgiel kamienny...

Według prognoz polska gospodarka w 2030 r. będzie potrzebowała — w zależności od scenariusza — od 56,5 do nawet 86 mln ton węgla kamiennego. Tak wynika z szacunków Polskiej Akademii Nauk. W scenariuszu określającym minimalne zużycie węgla kamiennego w 2030 r. przy zaniechaniu prac rozwojowych oszacowano potrzeby na 56,5 mln ton.

W scenariuszu referencyjnym, w którym krajowy rynek węgla utrzymuje zużycie zbliżone do obecnego, byłoby to w 2030 r. około 71 mln ton, a w scenariuszu zakładającym rozwój rynku dla węgla energetycznego, aż 86,1 mln ton. W każdej wersji węgiel kamienny i brunatny pozostają podstawowymi nośnikami energii W 2016 r. polskie kopalnie wydobyły 70,4 mln t węgla kamiennego (rok wcześniej 72,9 mln t, czyli o 2,5 proc. więcej). Aż 81 proc. wydobycia stanowił węgiel energetyczny, a resztę — koksowy. Sprzedaż surowca wyniosła 73,2 mln t i była niższa niż rok wcześniej o 437 tys. t, czyli o 0,6 proc. Największym odbiorcą była energetyka, do której trafiło 34,5 mln t surowca.

Aby działania były skuteczne, potrzebna jest kompleksowa ustawa o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która — jak zapisano w programie — powinna zostać przyjęta do 2020 r. Ma m.in. określić możliwość finansowania dodatkowych zadań w sektorze po 2020 r. Tym bardziej, że potrzeby górnictwa w latach 2016-20 na dotacje budżetowe, które umożliwią sfinansowanie już podjętych decyzji, oszacowano na niemal 10,5 mld, z czego około 5,5 mld zł to koszty redukcji zdolności produkcyjnych, a około 3,5 mld zł — koszt osłon socjalnych, głównie urlopów górniczych.

...i brunatny

Marta Kocon z Ministerstwa Energii, omawiając podczas konferencji w Katowicach założenia polityki energetycznej Polski, przyznała, że cena energii elektrycznej z węgla kamiennego powinna zapewniać konkurencyjność polskiej gospodarki. Natomiast eksploatacja zasobów węgla brunatnego ma być realizowana z uwzględnieniem efektywności kosztowej wytwarzania energii z tego surowca ze względu na jego wyższą niż węgla kamiennego emisyjność. Branża musi myśleć o inwestowaniu w nowe kopalnie odkrywkowe, ale musi się też liczyć z protestami lokalnych społeczności i coraz ostrzejszą europejską polityką klimatyczną. W Polsce jest pięć centrów wydobycia, z czego trzy zbliżają się do końca działalności.

Bełchatów (PGE) wydobywa 40 mln ton węgla rocznie, a jego zasoby wyczerpią się około 2040 r. Turów (PGE) — 8 mln ton rocznie, zasoby starczą do około 2044 r. Kompleks Pątnów — Adamów — Konin (ZE PAK) — 14 mln ton rocznego wydobycia, wygaszanie produkcji będzie się tam odbywało stopniowo do 2030 r. Brak nowych odkrywek oznacza koniec energetyki opartej na węglu brunatnym, ponieważ ze względu na koszty nie opłaca się go transportować. Jeszcze we wrześniu Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) w Warszawie ma zdecydować w sprawie odwołania PAK KWB Konin od negatywnej decyzji Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Poznaniu dla odkrywki Ościsłowo. W przypadku Złoczewa Grzegorz Tobiszowski jest dobrej myśli.

— Decyzja powinna zapaść w tym roku — uważa wiceminister energii . Greenpeace Polska protestuje w obu planowanych odkrywkach. W protestach uczestniczą także społeczności lokalne i inne organizacje ekologiczne. W rezultacie tych protestów żaden z projektów nie uzyskał jeszcze tzw. decyzji środowiskowej.

Ostatnia węglówka?

Krzysztof Tchórzewski, minister energii, powiedział, że planowany blok 1000 MW w Elektrowni Ostrołęka będzie ostatnią inwestycją węglową w polskiej energetyce. To jasna deklaracja rządu, że czas energetyki węglowej w Polsce zbliża się do końca. Podobne symptomy można było zauważyć już wcześniej. Ot, choćby informacja Polskiej Grupy Energetycznej, że w Elektrowni Dolna Odra koło Szczecina powstanie blok gazowy. Jeszcze w czerwcu zapewniano, że będzie korzystał z węgla. Do końca drugiego kwartału 2018 r. ma być gotowe studium wykonalności. Czy chodzi tylko o większą elastyczność bloku gazowego, czy o uwzględnianie kosztów polityki klimatycznej Unii Europejskiej, które dla gazu będą niższe? Również Piotr Naimski, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, ostatnio przyznał, że w polskim systemie elektroenergetycznym jest miejsce na kilka gazowych bloków, które będą pełniły funkcje regulacyjne. Nadal nie wiadomo, co z elektrownią atomową. W drodze do dywersyfikacji i mniejszej emisyjności gospodarki eksperci liczą jednak bardziej na odnawialne źródła niż na atom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Będzie coraz mniej prądu z węgla