Będzie łatwiej dostać grant

Rząd wesprze inwestycje w fabryki w miastach. Na premię mogą liczyć projekty w Polsce Wschodniej i sektor R&D

Już wiemy, jak zmieni się program wspierania inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki. O projekcie Ministerstwa Gospodarki „PB” informował pod koniec ubiegłego roku. Ostała się część ambitnych planów.

JEDYNY WABIK:
Strefy ekonomiczne coraz słabiej kuszą inwestorów, a na unijne fundusze trzeba poczekać. Oby wystarczającą zachętą okazało się to, co ostało się z planów Ilony Antoniszyn-Klik, kolejnego wiceministra gospodarki, który zmienia program rządowego wsparcia inwestycji z 2005 r.
[FOT. WM]
Zobacz więcej

JEDYNY WABIK: Strefy ekonomiczne coraz słabiej kuszą inwestorów, a na unijne fundusze trzeba poczekać. Oby wystarczającą zachętą okazało się to, co ostało się z planów Ilony Antoniszyn-Klik, kolejnego wiceministra gospodarki, który zmienia program rządowego wsparcia inwestycji z 2005 r. [FOT. WM]

— Międzyresortowy zespół ds. inwestycji uzgodnił na ostatnim spotkaniu projekt programu. Zmiany nie poszły tak daleko, jak chcieliśmy, ale nowa wersja jest bardziej liberalna niż obecna. W najbliższych dniach projekt trafi do uzgodnień międzyresortowych, a potem pod obrady rządu. Nie spodziewamy się zmian — mówi Ilona Antoniszyn-Klik, wiceminister gospodarki.

Jej zdaniem, najważniejsza zmiana to obniżenie wymogów dla inwestycji spoza sektorów priorytetowych (innych niż: motoryzacyjny, lotniczy, biotechnologii, elektroniczny i AGD, nowoczesnych usług biznesowych oraz R&D).

Wystarczy mniej…

Projekt przewiduje, że o grant będą mogły się ubiegać firmy, które inwestują 750 mln zł i tworzą 200 miejsc pracy lub inwestują 500 mln zł i tworzą 500 etatów. Dziś jest to 1 mld zł i 500 osób. Inwestycje, które osiągają jeden z tych dwóch progów, będą mogły ubiegać się o grant nawet wtedy, gdy mają być zlokalizowane w powiatach o stopie bezrobocia poniżej 0,75 proc. średniej krajowej. Dotychczas fabryki w miastach nie miały szans na rządowe dotacje.

— Mieliśmy dużo sygnałów z regionów, że jest sporo takich projektów. Dzięki zmianie w programie firmy będą miały szansę na grant rządowy, co zwiększy prawdopodobieństwo wyboru Polski — wyjaśnia Ilona Antoniszyn-Klik.

…ale mogło być lepiej

— Dobrze, że program się zmienia, bo dotychczasowe parametry inwestycji strategicznej — 1 mld zł nakładów i 500 miejsc pracy — nie były dostosowane do sytuacji gospodarczej. Proponowana zmiana jest bliższa potrzebom inwestorów zagranicznych. Tyle plusów. Minusem projektu jest to, że zmiany nie poszły jeszcze dalej. W latach 2013 i 2014 nie będziemy mieli innej oferty zachęt gotówkowych dla inwestycji zagranicznych, bo nie będą dostępne fundusze unijne. Więcej, nie jest wykluczone, że nawet po 2014 r. duzi przedsiębiorcy nie będą mogli z nich korzystać. Nadal nie wiadomo również, jak długo będą mogli oni korzystać ze zwolnień w SSE. Bardziej śmiała zmiana mogłaby uatrakcyjnić Polskę. Obecna zmierza w dobrym kierunku, ale nie poprawi istotnie wizerunku, bo progi wejścia są nadal zbyt wysokie — ocenia Michał Turczyk z Deloitte. Na lata 2011-20 rząd ma na program 727 mln zł. Fundusze unijne są chwilowo niedostępne — pieniądze z perspektywy finansowej 2007-13 już się skończyły, a wsparcie na lata 2014-20 będzie dostępne tak naprawdę dopiero od 2015 r.

Wyjdzie w praniu

Iwona Chojnowska-Haponik z Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych uważa, że najważniejsze są zmiany, dzięki którym rząd będzie częściej wspierać sektor badawczo-rozwojowy.

— Cieszę się, że będziemy mogli wspierać takie projekty na podstawie kosztów, bo dotychczas dawaliśmy tylko grant na zatrudnienie. Teraz firmy, które na laboratorium wydadzą co najmniej 10 mln zł, będą miały szansę na grant. Grant na zatrudnienie będzie dostępny już od wydatków rzędu 1,5 mln zł, a nie 3 mln zł — mówi Iwona Chojnowska-Haponik.

— Dobrze, że zostało ułatwione przyznawanie wsparcia dla centrów R&D.Wszystkie planowane zmiany są pozytywne, ale może warto byłoby pójść dalej i np. obniżyć kryterium dla centrów usług? Pozostawiono wymóg utworzenia 250 etatów, a to jest trudne, wiele centrów startuje od 50 — podpowiada Kiejstut Żagun z KPMG. Na specjalne traktowanie mogą też liczyć inwestorzy, którzy wybiorą pięć województw Polski Wschodniej.

Już dziś ich granty na miejsca pracy są o 8 proc. wyższe, a będą — o 20 proc. Przywileje dotyczące grantów na koszty inwestycji na wschodzie kraju wzrosną z 2 do 5 pkt proc.

— Zmiany porządkują pewne kwestie, np. w przypadku łączenia pomocy publicznej grant rządowy nie może przekroczyć 3 mln zł. Projekt uelastycznia schemat przyznawania grantów ze względu na stopę bezrobocia w przypadku województw Polski Wschodniej. Ważne jest, jak program będzie działał. Według nowych wytycznych Brukseli, które zaczną obowiązywać w 2014 r., inwestycję można zacząć od momentu podpisania umowy. Dziś firmy czekają na to po kilka miesięcy — mówi Paweł Tynel z Ernst & Young.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusze / Będzie łatwiej dostać grant