Będzie rekord w Europie

Agnieszka Janas
opublikowano: 2006-09-05 00:00

Króluje Wielka Brytania, ale Niemcy są tuż-tuż... Mowa o europejskim boomie na rynku inwestycyjnym wszystkich rodzajów nieruchomości.

Rośnie aktywność inwestorów we wszystkich segmentach europejskiego rynku nieruchmomości. Pierwsze półrocze 2006 przyniosło wzrost wartości transakcji o 27 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Łącznie zainwestowano 86,9 mld EUR. Analitycy Cushman & Wakefield (C&W) zwracają uwagę, że wynik ten osiągnięto mimo spadku ilości transakcji w drugim kwartale. Jednak uważają, że w ujęciu rocznym na rynku inwestycyjnym padnie rekord.

— Przewidujemy, że wartość inwestycji na koniec roku osiągnie 168 mld EUR. Myślę, że spadnie w niej udział Wielkiej Brytanii z 50 proc. do poniżej 40 proc., znaczny wzrost natomiast odnotują Niemcy, Francja oraz wiele rynków wschodzących — mówi David Hutchings, szef europejskiego działu badań w C&W.

Szczególnie duży powinien okazać się ruch na rynku w trzecim kwartale. Dotyczyć on będzie dużych nieruchomości gruntowych lub całych portfeli obiektów.

Podaż mniejsza niż popyt

— W trzecim kwartale dokonanych zostanie wiele znaczących transakcji w tych grupach lub też będą one w trakcie przygotowań. Dlatego nakłady w tym roku będą wysokie — tłumaczy David Hutchings.

W dalszym ciągu utrzymuje się bardzo duży popyt ze strony inwestorów, chociaż liczba składanych ofert jest mniejsza niż 6 miesięcy temu.

— To raczej podaż, a nie popyt wstrzymuje wielkość transakcji. Sprawia to, że rynek jest nadal niezwykle konkurencyjny — zauważa Michael Rhydderch, szef grupy rynków kapitałowych w C&W.

Konkurencja przyczynia się do spadku stóp kapitalizacji. Średni ich współczynnik dla najlepszych lokalizacji na koniec drugiego kwartału wyniósł 5,9 proc., podczas gdy w grudniu wartość ta osiągnęła 6,2 proc. Spadek stóp najmocniej dotknął rynku nieruchomości biurowych i przemysłowych, który odnotował wartości niższe o 25-30 punktów bazowych. Na rynku obiektów handlowych, w pierwszym półroczu 2006, nastąpił spadek średnio o tylko 19 punktów.

Na pierwszym planie

Najwięcej inwestycji przyciągają biura, których dotyczy nieco ponad 50 proc. tegorocznych transakcji (48 proc. w roku 2005). Udział nieruchomości handlowych nieznacznie spadł (z 29 proc. do 28 proc.). W tym jednak przypadku decydujące znaczenie ma ilość i jakość ofert na rynku. Krajem, w którym zainwestowano najwięcej, są Niemcy, gdzie ulokowano o 61 proc. kapitału więcej niż rok wcześniej.

— Jeżeli utrzyma się zainteresowanie Niemcami, to nie tylko znacznie wyprzedzą one resztę Europy kontynentalnej, ale mogą zagrozić nawet pozycji Wielkiej Brytanii jako rynku, na którym notuje się największą aktywność inwestycyjną — podkreśla Michael Rhydderch.

Wyniki kwartalne Wielkiej Brytanii w roku 2006 są aż o 39 proc. gorsze niż rok wcześniej. Kilka państw, takich jak Finlandia, Szwajcaria, Portugalia, Irlandia i Włochy, utrzymuje tempo z lat ubiegłych.

Jednak nie tylko nasz zachodni sąsiad notuje sukcesy w tej dziedzinie. O kolejnym roku dużej aktywności można mówić w przypadku Francji. Jest ona na dobrej drodze, by przekroczyć 20 mld EUR łącznej wartości inwestycji. Także w Hiszpanii trwa poszukiwanie dobrych okazji do inwestowania. Już w pierwszym półroczu 2006 wydano tu więcej niż w całym roku ubiegłym. Wzrost odnotowała też Norwegia (ponad 20 proc.), a na mniejszych rynkach: Belgia, Austria, Dania, Luksemburg i Grecja. Wyniki są wyższe od średnich z ubiegłorocznych.

Jednak nie tylko państwa Europy Zachodniej korzystają ze wzmożonego zainteresowania inwestorów.

— Szybki wzrost odnotowuje przede wszystkim Rosja. W przypadku tego kraju można się spodziewać wolumenu transakcji inwestycyjnych powyżej 3 mld EUR, wobec 1,2 mld EUR przed rokiem. W Turcji, mimo braku znaczących transakcji w pierwszych sześciu miesiącach 2006 r., oczekuje się finalizacji kilku znaczących umów i wyników wyższych niż w zeszłym roku. Słowacja, Czechy, Bułgaria i Rumunia także odnotowały znaczący wzrost w pierwszej połowie 2006 r. — wylicza Michael Rhydderch.

Będą przetasowania

Ruch na rynku inwestycyjnym przyczynił się do zmian w rankingach wielkości wolumenów. I tak, Niemcy przesunęły się z miejsca czwartego na drugie, a Rosja awansowała o 7 miejsc i obecnie znajduje się w pierwszej dziesiątce. Inne awansujące kraje to Czechy (o 5 miejsc, na pozycję 12.), Słowacja (o 4 miejsca, na 17. pozycję) oraz Bułgaria (o 5 miejsc, na 20. pozycję).

— Stopy kapitalizacji ustabilizują się do połowy 2007 r., w związku z czym inwestorzy będą musieli skupić się na obszarach, gdzie pojawiający się wzrost czynszów nie osiągnął jeszcze wartości maksymalnej lub gdzie obserwuje się niedobór nowoczesnych powierzchni, a działalność deweloperska, modernizacja i renowacja oraz aktywne zarządzanie będą mieć największe znaczenie — prognozuje David Hutchings.