Będzie więcej euroobligacji
Wypowiedź ministra finansów Leszka Balcerowicza jaka w poniedziałkowe przedpołudnie została opublikowana przez Reutera, stała się dopingiem do wzrostu wartości naszej waluty. Inwestorzy bardzo dobrze przyjęli optymizm wicepremiera, który jest przekonany o sile naszej gospodarki. Co prawda, jak zauważył Leszek Balcerowicz, poziom deficytu na rachunku obrotów bieżących jest niepokojący, jednak w dłuższej perspektywie powinna nastąpić znacząca poprawa. Duże nadzieje należy także wiązać z ożywieniem gospodarczym w krajach Eurolandu, największego naszego partnera w handlu zagranicznym. Zaowocować ono powinno zwiększeniem zamówień importowych przez przedsiębiorstwa z Europy Zachodniej, a tym samym doprowadzić do poprawy relacji między krajowym importem a eksportem.
KONSEKWENCJĄ poprawy nastrojów na rynku walutowym była istotna zwyżka wartości złotego. Zdołał on wybić się na najwyższy od 8 miesięcy poziom, przekraczając barierę 6 proc. odchylenia od parytetu. Po takim rekordzie należało oczywiście oczekiwać realizacji zysków przez inwestorów i spadku ceny złotego. Z taką właśnie opcją mieliśmy do czynienia wczoraj.
We wtorek złoty rozpoczął swoje notowania przy odchyleniu 5,63/5,54 proc. powyżej parytetu, w porównaniu z 5,73 proc. dzień wcześniej, na co pewien wpływ miała przecena walorów na amerykańskiej giełdzie. Na otwarciu dolar kosztował 4,1280/20 zł. Z kolei za euro trzeba było zapłacić 3,9593/34 zł. Dealerzy oczekiwali stabilizacji notowań złotego, choć nie wykluczali, że przed planowaną na najbliższe dni emisją 10-letnich euroobligacji przez MF rynek będzie bombardowany pozytywnymi dla naszego kraju informacjami, co ma przyczynić się do powodzenia całej operacji, a równocześnie podtrzymać zainteresowanie złotym. Wczoraj CS FB — jeden z organizatorów emisji — poinformował, że pula obligacji wzrośnie z planowanych 400 mln euro do 600 mln euro, a ich cena wyniesie 98,30 euro. Spread w stosunku do niemieckich obligacji 10-letnich wyniesie 82 punkty bazowe.
W CIĄGU DNIA złoty systematycznie taniał. Na wtorkowej sesji międzybankowej NBP ustalił kurs dolara na 4,1316 zł, a euro na 3,9658 zł. Średnie odchylenie od centralnego parytetu wyniosło 5,52 proc.