Będzie zmiana założeń

Łukasz Świerżewski, Jarosław Królak
opublikowano: 2004-07-23 00:00

Nowe założenia budżetowe, świeże pomysły na redukcje wydatków i trochę zmian w resorcie zapowiedział Mirosław Gronicki, minister finansów.

Pierwszym zadaniem Mirosława Gronickiego, nowego ministra finansów wprowadzonego wczoraj przez premiera Marka Belkę do resortu, będzie zrewidowanie założeń budżetowych na 2005 r. Zasygnalizował to już podczas nominacji szef rządu.

— Mamy niespodziankę inflacyjną, która obniży nam popyt krajowy, a to może przełożyć się na niższe dochody budżetu — twierdzi Mirosław Gronicki.

Deficyt będzie niższy

Minister musi też brać pod uwagę, że Rada Polityki Pieniężnej będzie walczyć z inflacją, podnosząc stopy procentowe. Inflacja w czerwcu wyniosła 4,4 proc., podczas gdy według pierwotnych założeń, średnia inflacja w 2005 r. ma wynieść 2,8 proc.

— Będzie to wymagało pewnej adiustacji programu — twierdzi szef resortu.

Jego zdaniem, zagrożenie dla dochodów budżetowych nie spowoduje jednak podniesienia podatków, choć raczej nie zostaną one też obniżone. Mirosław Gronicki zapowiada natomiast przedstawienie nowych pomysłów uzupełniających tzw. plan Hausnera. Jego twórca ma nadzieję, że nowy minister finansów przygotuje budżet z deficytem 35 mld zł zamiast 38,8, jak to planował Andrzej Raczko, odchodzący szef resortu.

Miotła już jest...

Mirosław Gronicki nie wyklucza też zmian w resorcie. Jednak nie chciał na razie mówić, o jakie zmiany chodzi.

— Miotła, gdy przychodzi, musi się zastanowić, zanim zacznie sprzątać — twierdzi minister.

Zapowiada jednak nowe określenie zadań części kierownictwa resortu.