Bełchatów wreszcie dostanie inwestora

Ewa Bednarz
opublikowano: 2000-02-22 00:00

Bełchatów wreszcie dostanie inwestora

NFI Kwiatkowski, największy akcjonariusz spółki, podpisał z Semperit Aktiengesellschaft AG Holding umowę sprzedaży pakietu akcji Bełchatowa, który daje prawo do 33 proc. głosów na WZA. Po uzyskaniu zgody KPWiG na przekroczenie 50 proc. w kapitale akcyjnym polskiej spółki, Austriacy będą musieli ogłosić wezwanie.

SEMPERIT Aktiengesellschaft AG Holding chce odkupić od trzech NFI akcje Bełchatowa, które dają prawo do 39,53 proc. głosów na WZA spółki po 21 zł. Warunkiem umowy jest uzyskanie zgody KPWiG na przekroczenie 50-proc. progu w kapitale akcyjnym. Zgodnie z umową, Austriacy mają czas do 15 kwietnia. W ciągu dwóch miesięcy muszą więc nie tylko uzyskać wymagane prawem zgody, ale również ogłosić wezwanie na sprzedaż pozostałych akcji. Jeżeli nie dopełnią wszystkich formalności, porozumienie zawarte z funduszami nie zostanie zrealizowane. W przypadku ogłoszenia w tym terminie wezwania, kupno akcji zgodnie z umową może zostać przesunięte o kolejne dwa miesiące do 15 czerwca.

Semperit na razie poinformował o kupnie 151 342 akcji, które stanowią 5,66 proc. kapitału akcyjnego. Część papierów odkupił od Banku Zachodniego, który po raz pierwszy o sprzedaży 25 tys. akcji Bełchatowa informował 19 stycznia. Ponieważ w wyniku transakcji bank zmniejszył posiadany pakiet akcji z 5,45 proc. do 4,25 proc., dalszych transakcji nie musiał ujawniać. KPWiG potwierdziła jednak, że bank nie jest już akcjonariuszem spółki.

KURS akcji Bełchatowa, mimo skoków cen i wolumenu obrotu, do 23 czerwca 1999 roku utrzymywał się w trendzie wzrostowym, notując tego dnia swoje roczne maksimum wysokości 26,4 zł. Był to również okres wzmożonego handlu akcjami. Następnego dnia właściciela zmieniło 66,9 tys. papierów. Od tego czasu cena wprawdzie spadła do 20,40 zł na ostatniej sesji 1999 roku, ale akcjonariusze i tak uzyskali roczną stopę zwrotu wysokości 25,2 proc.

Stopniowy wzrost ceny przy miarowo wzrastających obrotach oraz nagły zwrot trendu po ponad 60-proc. zwyżce wskazywał na spekulację papierami Bełchatowa. Na wzrost kursu w I półroczu 1999 miały wpływ pogłoski o wejściu do spółki inwestora strategicznego, zarząd podjął nawet uchwałę o jego poszukiwaniu. Dotychczas wszystkie wysiłki nie przynosiły re-zultatów, a tymczasem cena akcji obniżyła się. Wczoraj rynek wycenił papiery na 20 zł. Informacja o możliwym wejściu inwestora nie wpłynęła na wzrost kursu.

W 1998 roku Bełchatów wypracował 5,63 mln zł zysku przy przychodach ze sprzedaży wysokości 77,3 mln zł. Spółka, zamiast rozpocząć restrukturyzację, postanowiła przeznaczyć aż 71 proc. zysku na wypłatę dywidendy. Każdemu akcjonariuszowi wypłacono 1,50 zł. Była to najwyższa dywidenda, jaką wypłaciła spółka chemiczna i największy procent zysku przeznaczony na ten cel w ubiegłym roku.

Nie było to najrozsądniejsze posunięcie, bowiem już w I półroczu 1999 wyniki finansowe spółki pogorszyły się. Bełchatów, jako jedyna spółka z branży chemicznej GPW, poniósł 665 tys. zł straty netto przy przychodach wysokości 25,8 mln zł. W II półroczu wyniki zostały poprawione dzięki 3-letniemu kontraktowi na dostawę wyrobów o wartości nie mniejszej niż 26 mln DEM (ponad 55 mln zł). Strata netto Bełchatowa szacowana była w 1999 roku na 1,7 mln zł. W ostatnim kwartale wyniosła ona 269 tys. zł przy przychodach wysokości 18,6 mln zł, a narastająco w ciągu czterech kwartałów 103 tys. zł przy przychodach wysokości 61,3 mln zł.

NA NIEKORZYŚĆ firmy działa konieczność szybkiej restrukturyzacji, co zawsze jest bardzo kosztowne. Poza tym obecna sytuacja w górnictwie przyczynia się do ograniczenia rynków zbytu dla produktów Bełchatowa. Po kryzysie rosyjskim ograniczone są również możliwości eksportowe spółki. Według specjalistów, nie ma możliwości poprawy koniunktury w tym roku dla całej branży. Na stabilizację można liczyć nie wcześniej niż w 2001 roku.

Spółce może pomóc zamrożenie na dwa lata płac, a później ich wzrost o 2 proc. rocznie. Według prognoz, o tyle samo w 2001 roku zaczną wzrastać przychody.

PODCZAS NWZA 28 września 1999 r. akcjonariusze powołali dwóch nowych członków rady nadzorczej spółki: Roberta Garbarczyka, który od sierpnia 1999 r. sprawuje funkcję dyrektora inwestycyjnego w PZU NFI Management i Jarosława Tymińskiego, kierownika inwestycyjnego tej firmy.

PZU NFI Management jest firmą zarządzającą NFI Kwiatkowski, który jest zarazem największym akcjonariuszem spółki.

Ciągle dużym akcjonariuszem Bełchatowa jest Skarb Państwa, który posiada 21,32 proc. kapitału akcyjnego. Akcjonariuszem spółki przestał być Bank Zachodni, który jeszcze niedawno posiadał 8,77-proc. pakiet akcji objęty w trakcie publicznej oferty w ramach gwarancji.

Stomil Bełchatów jest liderem na krajowym rynku w produkcji taśm przenośnikowych z linką stalową wykorzystywanych w górnictwie oraz taśm tkaninowo-gumowych i płyt zwulkanizowanych. Dzięki inwestorowi ma szanse na rozszerzenie rynków zbytu. Natomiast Semperit posiada fabrykę taśm przenośnikowych i dzięki współpracy z polską firmą będzie mógł poszerzyć asortyment oferowanych produktów.