KBC w tym tygodniu zwiększy udział w Kredyt Banku, a w przyszłym — w Warcie. Myśli też o zakupie kolejnego banku w Polsce.
Belgijski KBC nie jest zadowolony z udziału w polskim rynku, jaki osiągnęły jego polskie spółki — Kredyt Bank i Warta. Dlatego obiecuje, że będą rosły szybciej.
— Kredyt Bank posiada 6-proc. udział w polskim rynku bankowym. To stanowczo mniej, niż oczekujemy. Chcemy, by udział ten zwiększył się do 10 proc. Dlatego nie wykluczamy kupienia jeszcze jednego banku w Polsce — mówi Andre Bergen, wiceprezes KBC.
Przyznaje, że na razie nie ma w Polsce atrakcyjnego banku do przejęcia.
Stąd w najbliższym czasie Belgowie skoncentrują siły na rozwoju Kredyt Banku. Szybko ma on osiągnąć zwrot z kapitałów ROE na poziomie 18 proc. i zmniejszyć wskaźnik kosztów do dochodów z 85 do 64 proc. W perspektywie długoterminowej (powyżej czterech lat) ROE ma wynieść 20 proc., natomiast koszty do dochodów 54 proc.
Kredyt Bank właśnie kończy emisję akcji, dzięki której zostanie dokapitalizowany. Wszystkie akcje, których nie obejmą drobni inwestorzy, weźmie KBC.
— Maksymalnie, po zamknięciu tej emisji, nasz udział w Kredyt Banku wzrośnie z 76 do 83 proc. — mówi Willy Duron, prezes grupy KBC.
Twierdzi, że dojdzie do tego w tym tygodniu.
W przyszłym tygodniu natomiast KBC ma odkupić od Kulczyk Holding 11 proc. akcji Warty, co zwiększy jego udział do 51 proc.
— Nie wykluczamy, że jeszcze w listopadzie ogłosimy wezwanie na akcje Warty. Na razie trudno powiedzieć, jaką cenę za te walory zaproponujemy inwestorom — mówi Willy Duron.
Przyznaje również, że na sprzedaż wystawione są należące do grupy walory dwóch PTE: 50-proc. udział w PTE Dom i 100 proc. w PTE Kredyt Banku. Niewykluczone, że udziały te obejmie bezpośrednio belgijski inwestor. Rozmowy trwają, ale jest mało prawdopodobne, aby transakcję udało się zamknąć jeszcze w tym roku.
KBC nie wyklucza, że w przyszłości wzorem BACA uplasuje swoje akcje na GPW. Na razie jednak nie ma takich planów, gdyż — jak potwierdzają szefowie belgijskiego banku — grupa nie chce konkurować ze swoimi spółkami notowanymi na GPW.