Benefia chce rewidenta w Progresie

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2013-10-21 00:00

Życiowy ubezpieczyciel domaga się, by Ernst & Young prześwietlił transakcje spółki z NewConnect.

Wiele wskazuje na to, że na zaplanowanym na 5 listopada 2013 r. walnym zgromadzeniu Progresu Investment (PI) może być gorąco. Notowana na NewConnect spółka, specjalizująca się w udzielaniu krótkoterminowego finansowania pod zabezpieczenie nieruchomości, poinformowała, że porządek walnego został uzupełniony o kilka punktów. Najważniejszy z nich to powołanie biegłego rewidenta do spraw szczególnych. Wniosła o to Benefia Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie, posiadająca 40 proc. akcji PI. Benefia chce, by rewident (Ernst & Young Usługi Finansowe Audyt) zrobił analizę przepływów pieniężnych w Progresie i spółkach z nią powiązanych za trzy ostatnie lata i zbadał, czy umowy podpisywane z klientami zainteresowanymi finansowaniem były zgodne z prawem. Weryfikacji miałyby też podlegać „sposób finansowania i przebieg realizacji poszczególnych projektów” oraz „zasadność przewłaszczenia nieruchomości klientów” na grupę PI.

Walne zostało rozszerzone przy tym o wybór członków rady nadzorczej w drodze głosowania grupami. A Benefia chce też, by zarząd i rada nadzorcza udzieliły informacji o okolicznościach zatrzymania kierownictwa PI przez prokuraturę w lipcu 2013 r. Przypomnijmy, że kilkanaście osób związanych z Progresem zostało zatrzymanych pod zarzutem stworzenia zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się wyłudzaniem nieruchomości pod pozorem umów o przewłaszczenie. Według prokuratury kierować grupą mieli Paweł J., największy akcjonariusz (44,9 proc.) i były prezes PI, oraz Marek A., wiceprezes. Zatrzymani usłyszeli też zarzuty przywłaszczenia, oszustwa, niegospodarności i prania pieniędzy.

Ustalenia prokuratury podały w wątpliwość sądy, które prawomocnie oddaliły wnioski śledczych o aresztowanie podejrzanych. Mimo to w połowie sierpnia zarząd PI drastycznie skorygował prognozę na 2013 r., a w październiku całkowicie ją odwołał. Winą obarczył prokuraturę i „nierzetelnych dłużników”, prowadzących„działania o charakterze czarnego PR”. We wrześniu „PB” poinformował, że z zawiadomienia obecnych władz Benefii toczy się śledztwo, dotyczące sprzeniewierzenia ponad 150 mln zł przez poprzedni zarząd życiowego ubezpieczyciela. Większość z tych pieniędzy trafiło do PI i spółek z nim

związanych. W Progresie na fotelu szefa spółki odnalazł się też Przemysław Majewski, były członek zarządu Benefii. Na początku października ujawniliśmy, że Paweł J., założyciel i największy akcjonariusz PI, ma na koncie prawomocny wyrok za oszustwo i pranie pieniędzy.

W 2006 r. gdański sąd uznał, że zamieszanybył w generowanie tzw. faktur kosztowych za fikcyjne usługi reklamowe oraz ukrywanie pieniędzy pochodzących z tego procederu. I skazał go na 4 lata więzienia w zawieszeniu na 10 oraz 100 tys. zł grzywny. Przy czym okres próby, na jaki warunkowo zawieszono mu wykonanie kary, mija dopiero 1 sierpnia 2016 r.