Same nadzieje, że WIG20 rozpocznie dzień nad kreską, nie wystarczyły. Już od pierwszych minut indeks zanurkował i spędził prawie cały dzień w trendzie bocznym. W tym czasie ciarki przeszły po plecach niejednego inwestora, kiedy blue chipy przebiły środowe minimum. Popyt trzymał jednak rękę na pulsie i nie dopuścił do zaliczenia przez WIG20 lipcowego dołka. Niewielkie odbicie nastąpiło po publikacji danych makro zza oceanu(rynek pracy oraz deficyt handlowy). Tak nieostrożne zagranie podaż wykorzystała do nokautu w końcówce sesji. WIG20 do ostatnich strat dołożył w czwartek kolejne 1,55 proc.
Wśród blue chipów znów zgodnie tracił sektor finansowy. Liderem spadków tej branży okazał się BRE, który staniał o 3,1 proc. Wczorajsze ponad 2 proc. umocnienie złotego zaszkodziło niektórym eksporterom. Wśród dotkniętych przeceną znalazł się m.in. Cersanit. Na nic zdała się zapowiedź prezesa Kłoczko o planach budowy fabryki płytek. Ostatecznie producent wyrobów ceramicznych oddał 2,67 proc. Znów nie radził sobie również Polnord. Notowania spółki zleciały poniżej 46 zł za akcje, tym samym kurs pokonał niedawno wypracowane wsparcie. Spadków nie powstrzymał sam prezes Ciurzyński, który zapewnił, że źródło finansowania projektów budowlanych w Rosji jest bezpieczne. Ciekawie przebiegały notowania KGHM, który w trakcie sesji znajdował się w czołówce hamujących spadki, by ostatecznie zakończyć dzień pod kreską. Na początku sesji spółce wyraźnie pomagała rekomendacja„kupuj” od KBC Securities. Jednocześnie analitycy podwyższyli cenę docelową do 90,09 zł. Końcówka należała jednak do podaży która rzuciła KGHM na kolana. Lubiński koncern stracił wczoraj 0,2 proc.
Przed spadkami nie obroniły się również maluchy i średniaki. sWIG80 z hukiem przebił barierę 10 tys. pkt., idąc w dół 0,68 proc. Była to najmniejsza przecena wśród głównych indeksów na GPW.
Na czwartkowej sesji w ostrym trendzie spadowym znajdował się mWIG40. Po ostrym skoku w dół przeleciał przez 2,5 tys. pkt. pogłębiając stratę do 1,09 proc. Wśród średniaków przecena dotknęła kolejnego eksportera. Grajewo straciło 3,5 proc. Bilans ostatnich pięciu sesji w wydaniu spółki wygląda coraz gorzej(-16,42 proc.).
Natomiast maluchom mocno szkodził Barlinek. Inwestorzy uznali chyba, że 15 mln zł za nieruchomości dla Cersanitu to zbyt mało. Producent parkietów stracił na wczorajszej sesji 4,55 proc.
Ostatnie dwie spadkowe sesje odbyły się przy obrotach przekraczających 1 mld
zł. To oznaczać może, że inwestorzy są zdecydowani do sprzedaży akcji. Sytuacje
na rynku cały czas pogarszają napływające słabe dane makro zza oceanu oraz
nieufność graczy do tamtejszego sektora finansowego.