Maklerzy Młode domy mają pomysły na ekspansję
Bessa to nie koniec świata. Młode, prężne domy maklerskie mają pomysły, jak rosnąć pomimo niesprzyjającej sytuacji na giełdzie.
Jeden z najlepiej radzących sobie na polskim rynku brokerów, IDMSA, od początku roku pracuje nad uruchomieniem banku, który będzie kolejnym już podmiotem grupy kapitałowej IDM. Dotychczas, obok domu maklerskiego, wyro-sły już spółki Idea TFI, Electus, Electus Hipoteczny, IDMSA.PL Doradztwo Finansowe i Agencja Ochrony Mienia Gwarant. Firma zamierza uruchomić działalność bankową w przyszłym roku. We wrześniu złożyła już do Komisji Nadzoru Finansowego wniosek o wydanie licencji bankowej.
— Będzie to instytucja finansowa o niszowym charakterze, wykorzystująca bazę klientów, strukturę i know-how grupy IDMSA w obszarze produktów związanych z rynkiem kapitałowym. Tak zdywersyfikowana działalność pozwoli brokerowi uniezależnić się od koniunktury giełdowej — ujawnia plany Grzegorz Leszczyński, prezes Domu Maklerskiego IDMSA.
Metamorfozy
Inny prężnie rozwijający się broker — Wrocławski Dom Maklerski — planuje z kolei rozwijanie swojej działalności w trzech obszarach. Są to inwestycje typu private equity, proces wprowadzania spółek na GPW (na obu rynkach — regulowanym i New Connect) oraz produkty i usługi inwestycyjne. Dywersyfikacja rodzajów działalności ma być sposobem na osiągnięcie stabilnych przychodów i zysków bez względu na koniunkturę na rynku kapitałowym.
— Zamierzamy ewoluować ze standardowego domu maklerskiego w kierunku funduszu private equity, którego głównym obszarem działalności będzie wyszukiwanie atrakcyjnych, silnie wzrostowych spółek niepublicznych, następnie dokapitalizowanie ich pieniędzmi WDM, współuczestniczenie w ich rozwoju, organizowanie kolejnych rund finansowania tych przedsiębiorstw i wprowadzanie ich na giełdę — tłumaczy Wojciech Gudaszewski, prezes Wrocławskiego Domu Maklerskiego.
Trzeba mieć refleks
Bessa dotyka nawet najmocniejszych. Zarządzających Beskidzkim Domem Maklerskim zmusiła do zmiany koncepcji rozwoju firmy.
— W ostatnich miesiącach planowaliśmy debiut na GPW. Niestety, ze względu na kryzys na rynkach finansowych musieliśmy nasze zamiary przełożyć na przyszłość. Niekorzystna koniunktura dotyka naszych klientów i przekłada się również na naszą bieżącą sytuację. Plany giełdowe wiązaliśmy z zamiarami uzyskania z rynku funduszy na rozwój i zwiększenie skali działania w zakresie inwestycji. Teraz analizujemy alternatywne źródła zdobywania kapitału, jednak zasadniczy kierunek rozwoju pozostaje bez zmian — wyjaśnia Jacek Rachel, prezes Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Te plany to m.in. inwestycje w innowacyjne technologie poprzez spółkę zależną Satus, przy wykorzystaniu funduszy z Unii Europejskiej.
— To nam pozwoli na dywersyfikację źródeł przychodów, zwiększenie skali prowadzonej działalności i stworzenie nowych instrumentów inwestycyjnych dla naszych klientów — Jacek Rachel, tak jak inni prezesi domów maklerskich, podkreśla wagę zróżnicowania funkcji firmy.
Błysk parkietu
A co z tymi, którzy debiut giełdowy mają już za sobą? Mówiąc krótko — nie najgorzej.
— Nasza spółka odnotowuje najszybszy wzrost od 2005 r., kiedy to przeprowadzono pierwszą ofertę publiczną akcji IDMSA. Jako pierwsze biuro maklerskie dołączyliśmy do grupy firm notowanych na warszawskiej giełdzie. Pieniądze uzyskane z emisji pozwoliły nie tylko rozwinąć infrastrukturę i zakres oferowanych usług finansowych, lecz także zwiększyć inwestycje kapitałowe. Dzięki upublicznieniu spółka stała się również bardziej wiarygodna i przejrzysta dla całego rynku — Grzegorz Leszczyński nie kryje zadowolenia.
Z kolei Wrocławski Dom Maklerski w zeszłym roku zabłysnął na giełdowej platformie alternatywnej New Connect.
— Debiut miał olbrzymie znaczenie dla rozwoju WDM. Kapitał z rynku pozwolił zrealizować zaplanowane inwestycje. Sprawił też, że spółka rozwija się szybciej, niż początkowo zakładaliśmy. Marka WDM stała się bardziej rozpoznawalna, a dom maklerski — bardziej wiarygodny dla partnerów biznesowych. Od momentu wejścia na giełdę wzrosła liczba zapytań ofertowych — podkreśla Wojciech Gudaszewski.