„W przeszłości zachowanie dynamiki rocznej złożonego indeksu wskaźników wyprzedzających (IWW) obliczanego dla polskiej gospodarki przez OECD dawało średnioterminowym spekulantom bardzo użyteczne sygnały” – czytamy w analizie przygotowanej przez Wojciecha Białka, głównego analityka Centralnego Domu Maklerskiego Pekao.
Wynika to z tego, że średni okres wyprzedzenia dynamiki rocznej OECD-owskiego IWW dla polskiej gospodarki w stosunku do dynamiki PKB wynosi aż 10 miesięcy, a więc więcej niż ok. 5 miesięcy średniego wyprzedzenia dynamiki rocznej WIG-u 20 w stosunku do dynamiki PKB. „Nawet jeśli uwzględnić opóźnienie w publikacji danych przez OECD daje to spekulantom kilka miesięcy „przewagi” nad rynkiem akcji, a więc czas potrzebny do przygotowania się do zmiany średnioterminowego trendu (nadejścia hossy czy też bessy)+ - twierdzi Białek.
Przykładowo w obecnym cyklu dynamika roczna IWW ustanowiła cykliczny dołek we wrześniu 2008 i od tamtej pory rośnie. Informacja o tym początku wzrostu dotarła na parkiet z opóźnieniem na przełomie 2008 i 2009 roku, a więc na kilka tygodni przed dnem bessy z lutego 2009. Podczas „rynków niedźwiedzia” z 1998 roku i okresu 2000-2001 informacja o zmianie trendu dynamiki rocznej IWW na wzrostowy docierała do spekulantów na 2 miesiące przed dnem bessy. Tylko podczas „płaskiej” praktycznie niezauważalnej „bessy” związanej z łagodnym („bezkryzysowym”) spowolnieniem gospodarczym z lat 2004-2005 inwestorzy dowiedzieli się o zmianie trendu dynamika indeksu wskaźników wyprzedzających w miesiąc po rozpoczęciu cyklicznej zwyżki cen akcji. W przypadku sygnałów odwrotnych – początku spadku dynamiki IWW jako zjawiska poprzedzającego rozpoczęcie bessy na rynku akcji – wyprzedzenie było większe i wynosiło w okresie minionych 13 lat kolejno 6 miesięcy, 8 miesięcy, 11 miesięcy i 13 miesięcy.
„Obecnie dynamika wskaźnika rośnie już od 14 miesięcy. Przy założeniu, że obecny cykl koniunkturalny będzie zbliżony do poprzednich otrzymujemy sugestię, że nowa bessa na WIG-u 20 nie rozpocznie się wcześniej niż na 6 miesięcy” – przewiduje Wojciech Białek.
