Betacom widzi koniec recesji

Katarzyna Latek
opublikowano: 2009-12-21 00:00

Betacom liczy, że rynek IT w przyszłym roku lekko przyspieszy. Sam chce urosnąć aż o jedną czwartą. Akwizycje niewykluczone.

Integrator poprawia pozycję oprogramowania

Betacom liczy, że rynek IT w przyszłym roku lekko przyspieszy. Sam chce urosnąć aż o jedną czwartą. Akwizycje niewykluczone.

Informatyczna firma w tym roku mocno odczuła spowolnienie w branży informatycznej. Jednak Mirosław Załęski, prezes Betacomu, a jest przekonany, że firma nie może dłużej odkładać inwestycji.

— Działamy na rynku już od 15 lat i dotychczas nie było aż tak dużego spowolnienia. Wiedzieliśmy, że kryzys gospodarczy jest nieuchronny po tak dynamicznym rozwoju. Przyznam, że skala spadku w branży IT nieco nas zaskoczyła — mówi prezes.

Według niego, spowolnienie inwestycji sektora IT było odczuwalne szczególnie w branży finansowej.

— Wobec poprawiającej się koniunktury większość sektorów wydaje się dobrze rokować na przyszłość. Jeśli ta tendencja utrzyma się, inwestycje w sektorze finansowym będą rosły — dodaje prezes.

Betacom jako integrator ucierpiał zwłaszcza na zamówieniach na sprzęt. Przypomnijmy, że po pierwszym półroczu roku obrotowego 2009/2010 (zakończyło się 30 września) przychody spółki wyniosły 25,32 mln zł w porównaniu ze 115,79 mln zł rok wcześniej. Spółka miała stratę netto 2,65 mln zł, podczas gdy przed rokiem wypracowała zysk w wysokości 492 tys. zł.

— Gorsze wyniki finansowe są dla nas trudnym doświadczeniem, jednak nie traktujemy tego w kategoriach porażki, bo takie są prawa rynku. Jednak mamy i sukcesy. Możemy sobie zapisać na plus szybką reakcję na nowe okoliczności — ocenia Mirosław Załęski.

Ta reakcja to przede wszystkim restrukturyzacja, która w drugim półroczu pomogła znacznie ograniczyć koszty. Polegała głównie na renegocjacji kosztów dostawców oraz optymalizacji zatrudnienia.

W przyszłym roku ma być już zdecydowanie lepiej.

— Wiele procesów przewidzianych na mijający rok zostało przełożonych na następne lata. Dlatego spodziewamy się kilkuprocentowego wzrostu rynku IT w 2010r. W przypadku Betacomu liczymy na nieco więcej, bo około 25 proc. — mówi Mirosław Załęski.

Mimo że rok był bardzo słaby, jeśli chodzi o sprzęt, firma miała obszar, w którym notowała wzrost.

— Mimo dwucyfrowego spadku inwestycji w infrastrukturę IT w 2009 r., odnotowaliśmy około 10-procentowy wzrost sprzedaży usług i oprogramowania. W 2010 r. także spodziewamy się wzrostu w tym segmencie, ale na znacznie wyższym poziomie — zaznacza prezes.

Wzrosła zwłaszcza sprzedaż usług związanych z bezpieczeństwem i cyfrowym obiegiem dokumentów. Spółka widzi także zainteresowanie systemami wspierającymi sprzedaż i służącymi do zarządzania infrastrukturą IT. Takie rozwiązania przynoszą znacznie większą marżę niż sprzedaż sprzętu.

Firma nastawia się nie tylko na wzrost organiczny. Betacom nie wyklucza, że powiększy udział w rynku przez przejęcia.

— Cały czas prowadzimy rozmowy w sprawie akwizycji. Jednak na teraz trudno ocenić, jakie będą efekty tych rozmów — wyjaśnia prezes.