Hotel Vienna House Mokotów na warszawskim Służewcu Przemysłowym połączył industrialny charakter dzielnicy z nowoczesnymi trendami projektowymi i sztuką. Beton i stal przeplatają się z drewnem i bujną roślinnością, wypocząć można na tarasie w stylu włoskiego placu, a zjeść… w szklarni.
Niewiele ponad rok po przyjęciu pierwszych gości hotel – tak jak cała branża – musiał się zmierzyć ze skutkami lockdownu wprowadzonego w związku z pandemią koronawirusa. Choć sytuacja na rynku wciąż nie jest łatwa, Vienna House Mokotów prze do przodu, szykując kolejne udogodnienia dla odwiedzających.
Tu rządzi jakość
Obiekt należący do austriackiej sieci hotelowej wchodzi w skład postindustrialnego kompleksu architektonicznego P4 w zagłębiu biurowym Warszawy, gdzie siedziby ma wiele międzynarodowych firm. Kwitnie tu biznesowe życie stolicy, której wciąż brakuje hoteli i lokali gastronomicznych.
Vienna House Mokotów otwarto w lutym 2019 r. Bryłę budynku zaprojektowała pracownia JEMS Architekci. Liczy siedem kondygnacji i jest skonstruowany z powtarzalnych betonowych ram.
Charakteryzuje go styl brutalistyczny wywodzący się z końcówki lat 40. XX w. Zgodnie z założeniami brutalizmu najważniejsze są przestrzeń, konstrukcja i podkreślenie właściwości zastosowanych materiałów. Nazwa nurtu pochodzi od francuskiego słowa „brut” oznaczającego „surowy”. Tę surowość widać w stalowo-betonowych wnętrzach Vienna House Mokotów, ocieplonych przez bujną zieleń i duże przeszklenia. Części wspólne wyróżnia elegancja i styl, można tu znaleźć perełki, np. lampy marki Gras, wiszące żyrandole DCW Editions In The Tube Solar 6, sofę Fogia Tiki czy krzesła Fermob z kolekcji Luxembourgh.
W pokojach – których jest 164 – elementy stalowe i betonowe łączą się z naturalnymi materiałami, m.in. drewnem i wełną. W każdym apartamencie znajduje się wysokie okno sięgające od podłogi do sufitu i dizajnerska łazienka z małą strefą spa. Sześć pokoi przeznaczono dla alergików, a 19 można łączyć z sąsiadującymi.
Wystrój wnętrz to rezultat współpracy inwestora budynku Garvest Real Estate, projektantki Agaty Pleśniarowicz i sieci Vienna House.
Jak cieszyć się życiem
Uwagę zwraca także przypominająca szklarnię restauracja Greenhouse.
Rośliny kwitną tu na ścianach, stołach i pod sufitem. Tworząc to miejsce, projektanci kierowali się zasadą – kto siedzi w przeszklonej przestrzeni, ten cieszy się życiem.
Restauracja łączy się z lobby barem i złożoną z czterech sal strefą konferencyjną o powierzchni 180 mkw., którą można wykorzystać do organizacji konferencji, szkoleń i warsztatów.
Trzy sale można dowolnie łączyć, a z części lobby i restauracji – stworzyć foyer.
Organizatorzy spotkań i goście biznesowi mają do dyspozycji 50 miejsc parkingowych w garażu podziemnym, w którym powstały także stacje do ładowania samochodów elektrycznych.
W czasie wolnym goście – w zależności od preferencji – mogą odpocząć na tarasie w stylu włoskiego placu albo w czynnej całą dobę strefie fitness o powierzchni 114 mkw.
Twórcy hotelu postawili także na nowoczesne technologie. Odwiedzający mają możliwość samodzielnego zameldowania się i wymeldowania za pomocą smartfona lub specjalnych stacji. Informacje o atrakcjach w okolicy mogą uzyskać m.in. za pośrednictwem mobilnego concierge.
Nominacja do nagrody
W lutym 2020 r. Vienna House Mokotów obchodził pierwsze urodziny. Niedługo potem w Polsce wybuchła pandemia COVID-19.
– Jesteśmy hotelem miejskim, a większość naszych gości to przedstawiciele biznesu, dlatego nie ukrywam, że odczuliśmy zmniejszenie popytu na usługi hotelarskie. Większość korporacji zamroziła podróże służbowe już w marcu, liczne nie planują powrotu „do normalności” przed końcem roku. Widzimy jednak światełko w tunelu. Otrzymujemy coraz więcej zapytań od stałych klientów, pojawiają się też nowe współprace biznesowe. Z pewnością nie nazwałabym tego jednak „śmiałym powrotem”. Podróżujący wciąż się obawiają o swoje bezpieczeństwo i zdrowie – mówi Katarzyna Strojna-Szwaj, szefowa komunikacji i marketingu Vienna House, odpowiedzialna za Polskę.
Jej zdaniem powrót do stanu sprzed pandemii szybko nie nastąpi i chyba nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak sytuacja będzie wyglądała za kilka miesięcy.
– Ta niepewność odbija się również na nawykach podróżnych. Zaobserwowaliśmy zdecydowane skrócenie okienka rezerwacyjnego, czyli czasu od dokonania rezerwacji do przyjazdu. Wychodzimy naprzeciw tym oczekiwaniom i staramy się nawet wyprzedzić niektóre potrzeby gości. Wdrożyliśmy wiele rozwiązań własnych, takich jak menu restauracji dostępne jako QR kod czy możliwość kontaktu z recepcją przez mobilny concierge. Zmieniliśmy ustawienie stolików w restauracji i strefie konferencyjnej i sposób wydawania śniadań. Jednakże największym wyzwaniem jest zachęcenie gości do podróżowania. Obawy przed przemieszczaniem się są wciąż żywe. Dlatego uelastyczniliśmy ofertę, dając możliwość bezpłatnej anulacji nawet w dniu przyjazdu. Dodatkowo bardziej się nastawiliśmy na gości indywidualnych, turystów – dla nich przygotowaliśmy specjalne pakiety i z nimi prowadzimy dialog w mediach społecznościowych – podkreśla Katarzyna Strojna-Szwaj.
Hotel Vienna House Mokotów otrzymał ostatnio nominację do Nagrody Architektonicznej Prezydenta Warszawy. W konkursie na najlepszy projekt architektoniczny 2019 r. bierze udział 18 budynków. Internauci mogą na nie głosować do 15 października 2020 r.
Fot. ARC







