Bez ekspertów nie będzie innowacji

opublikowano: 20-08-2018, 22:00

Internet rzeczy, drony, robotyzacja — to czynniki, które będą miały wpływ na rozwój łańcucha dostaw. Jego cyfryzację hamuje brak specjalistów

W ciągłym wyścigu firm o klienta nowoczesne rozwiązania stały się jednym z kluczowych czynników pozwalających na zdobycie przewagi nad konkurencją. Wdrażane są nowoczesne rozwiązania, które pozwalają na lepszą i szybszą obsługę, a ona z kolei wymusza na przedsiębiorcach unowocześnienie łańcucha dostaw. Jak wynika z danych firmy Deloitte, na poprawienie jego wydajności największy wpływ będą miały robotyzacja, automatyzacja procesów, analityka predyktywna, internet rzeczy (IoT), bezzałogowe pojazdy, w tym m.in. drony, oraz czujniki i automatyczna identyfikacja. Przedsiębiorcy deklarują, że będą sięgali do portfeli, aby wdrażać wymienione technologie. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że obecnie korzystanie z nich jest hamowane m.in. przez brak wykwalifikowanych pracowników, którzy wdrażaliby w firmach nowoczesne technologie i mogli przeszkolić pozostałych zatrudnionych. Na ten problem wskazało 44 proc. uczestników badania Deloitte.

Michalina Kieś, menedżer w zespole produkcji i łańcucha dostaw w firmie rekrutacyjnej Michael Page, uważa, że niedobór specjalistów wynika m.in. ze zmieniających się wymagań dotyczących kompetencji i braku odpowiedniego ich rozwijania przez ośrodki akademickie.
Zobacz więcej

CZAS NA EDUKACJĘ:

Michalina Kieś, menedżer w zespole produkcji i łańcucha dostaw w firmie rekrutacyjnej Michael Page, uważa, że niedobór specjalistów wynika m.in. ze zmieniających się wymagań dotyczących kompetencji i braku odpowiedniego ich rozwijania przez ośrodki akademickie. Fot. Marek Wiśniewski

— Zgodnie z danymi firmy DHL, liczba miejsc pracy w łańcuchu dostaw przekracza podaż co najmniej sześciokrotnie. Niedobór talentów wynika m.in. ze zmieniających się wymagań w zakresie umiejętności oraz braku odpowiedniego ich rozwoju, o co powinny zadbać ośrodki akademickie. W związku z tym można pokusić się o stwierdzenie, że to właśnie brak odpowiedniej kadry jest największym wyzwaniem, jeśli chodzi o rozwój łańcucha dostaw — komentuje Michalina Kieś, menedżer w zespole produkcji i łańcucha dostaw w firmie rekrutacyjnej Michael Page.

Zdaniem ekspertki, brak kultury cyfrowej oraz szkoleń jest dużym problemem dla firm, które chciałyby unowocześnić łańcuch dostaw. Tym bardziej, że odpowiedzialni za niego pracownicy muszą umieć dopasować właściwe rozwiązanie cyfrowe do potrzeb biznesowych firmy. Zdaniem Michała Szkudlarka, dyrektora ds. łańcucha dostaw z Leroy Merlin Polska, digitalizacja tych działań wpisuje się w trend związany z wykształceniem tzw. data science (analiza danych nieuporządkowanych) i ma kluczowe znaczenie dla rozwoju firm, pozwalając im budować przewagę konkurencyjną w sposób w wielu przypadkach trudny do skopiowania na zewnątrz.

— W naszej firmie praca w tym obszarze pozwala nam zmniejszać ilość popełnianych błędów i jednocześnie zwiększyć produktywność naszych specjalistów i skierować ich uwagę na działania wymagające podjęcia bardziej złożonych decyzji — mówi Michał Szkudlarek.

W praktyce oznacza to konieczność budowy różnych narzędzi, które usprawniają procesy decyzyjne na szczeblu operacyjnym.

Kosztowna rekrutacja

Postępująca cyfryzacja sprawia, że firmy coraz częściej poszukują specjalistów mających doświadczenie we wdrażaniu albo zarządzaniu nowoczesnymi systemami. Oczekują, że ci w ciągu dwóch, trzech lat zbudowaliby wokół siebie zespół składający się z fachowców, np. automatyków.

— Aby zatrudnić najlepszych kandydatów, firmy muszą przygotować się na wynagrodzenia rzędu 10 tys. zł brutto. Menedżer projektu z 3— lub 4-letnim doświadczeniem może oczekiwać pensji w wysokości 10-12 tys. zł brutto, natomiast kierownik ds. digitalizacji z 5-8 latami praktyki nawet 16-18 tys. zł brutto — wymienia Michalina Kieś.

Jak zaznacza, silna konkurencja i rosnąca presja ze strony klientów i przemysłu zapewne wpłyną na dalszy wzrost oferowanych pensji. Ponadto firmy coraz częściej będą otwierać się na rekrutacje kandydatów na stanowiska kierownicze z innych branż — np. do sektora farmaceutycznego pracowników szuka się już m.in. w SSC (ang. Shared Services Centers — centra usług wspólnych) , FMCG (ang. fast-moving consumer foods — produkty szybkozbywalne) oraz e-handlu. Inwestycja ta powinna jednak w miarę szybko się zwrócić. Zgodnie z raportem PwC, przedsiębiorstwa, które zdigitalizują swój łańcuch dostaw, i zakłady produkcyjne mogą spodziewać się zwyżki wydajności o 4,1 proc., przy jednoczesnym wzroście przychodów o 2,9 proc. rocznie.

— Rekrutację osób, które już mają odpowiednie doświadczenie w data science, czyli analizie danych nieuporządkowanych, prowadzimy od około trzech lat. Mimo to kandydatów o odpowiednim profilu mogę policzyć na palcach jednej ręki. Podobnie jest w obszarze planowania łańcucha dostaw, w którym wyraźnie odczuwamyskutki wzrostu zapotrzebowania firm na role planistów popytu, operacyjnych i na stanowiskach magazynowych — opisuje Michał Szkudlarek.

Przedsiębiorstwa mogą postawić również na samodzielne wychowywanie talentów — dzięki współpracy z uczelniami technicznymi lub realizując programy stażowe. Przykładem służą amerykańskie spółki z listy „Fortune 500”, spośród których około 180 przyjmuje w ciągu roku po tysiąc studentów na staże na stanowiska w łańcuchu dostaw.

Zawodowa ewolucja

Cyfryzacja łańcucha dostaw wiąże się też z koniecznością nabywania przez pracowników nowych umiejętności. Wiele stanowisk będzie wymagało nowych kompetencji.

— Wśród profesji, które mogą ewoluować i rozwijać się w następstwie digitalizacji, należy wymienić planistę łańcucha dostaw, który w przyszłości właściwie będzie pełnić rolę diagnostyka ds. biznesu. Wyposażony w rozwiązania chmurowe, systemy śledzenia transakcji w czasie rzeczywistym i uczące się algorytmy będzie odpowiadać za rozwiązywanie problemów z równoważeniem popytu i podaży, zanim te jeszcze się pojawią — opisuje Michalina Kieś.

Innym przykładem jest kierownik ds. logistyki, który w przyszłości będzie właściwie kimś w rodzaju kierownika ds. satysfakcji klienta. Pomogą mu w tym analityka i automatyzacja, które skrócą proces kompletowania zamówienia i dostawy przy użyciu różnych kanałów, takich jak drony czy inne bezzałogowe pojazdy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Bez ekspertów nie będzie innowacji