Bez papieru nie kupisz domu

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 19-08-2008, 00:00

Wkrótce sprzedawca nowego lokalu lub domu, będzie musiał przedstawić jego świadectwo energetyczne. Przyczyni się to do wzrostu cen.

Przepisy są, ale wciąż brakuje odpowiednich rozporządzeń

Wkrótce sprzedawca nowego lokalu lub domu, będzie musiał przedstawić jego świadectwo energetyczne. Przyczyni się to do wzrostu cen.

Nowe przepisy prawa budowlanego, które wejdą w życie 1 stycznia 2009 r., przewidują, że każdy nowo powstały, przeznaczony na sprzedaż lub pod wynajem budynek lub lokal mieszkalny będzie musiał mieć świadectwo potwierdzające jego klasę energetyczną. Szacuje się, że rocznie będzie się wydawać od 200 tys. nawet do 500 tys. takich świadectw.

Niższy standard i cena

Świadectwo informuje o zużyciu energii w lokalu. Trzeba będzie za nie zapłacić około 1 tys. zł. Na początku obowiązek jego przedstawienia przy sprzedaży będzie dotyczył tylko nowych nieruchomości. Jednak Ministerstwo Infrastruktury już pracuje nad projektem nowelizacji prawa budowlanego, w którym certyfikaty energetyczne byłyby obowiązkowe również w obrocie wtórnym.

W jaki sposób wpłynie to na rynek nieruchomości? Zdaniem ekspertów, starsze, nieocieplane mieszkania stracą na wartości. Za to nowe, wykonane zgodnie z obowiązującymi obecnie normami — zyskają.

— Świadectwo energetyczne będzie jednym z czynników, które zadecydują o wartości domu. Poza informacją, czy jest to budynek stary, nowy lub do remontu, będzie się liczyć jego wartość energetyczna. Dziś kupujący rzadko pyta o to, ile będzie musiał wydać na ogrzanie domu. Jednak po 1 stycznia 2009 to się zmieni. Nieruchomości, które będą miały dodatni bilans energetyczny, będą wyceniane wyżej od tych, dla których ta wartość będzie niższa — ocenia Jacek Sobański, rzecznik prasowy Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników Nieruchomości.

Jego zdaniem, nie oznacza to jednak, że spadnie wartość wszystkich starych budynków.

— Mieszkanie w przedwojennej kamienicy na Wilczej w Warszawie zawsze będzie trzymało swoją wartość. Stare solidne mury mogą mieć często lepsze parametry izolacyjne niż np. budynki wielkiej płyty — ocenia Jacek Sobański.

Rozporządzeń nie ma

Zdaniem Jacka Bieleckiego, wiceprezesa Polskiego Związku Firm Deweloperskich, wcale nie jest jednak pewne, że przepisy wprowadzające obowiązek posiadania świadectw energetycznych wejdą w życie 1 stycznia 2009 r.

— Jeżeli do końca tego roku nie pojawią się odpowiednie rozporządzenia, to przepisy ustawy Prawo budowlane nie będą miały mocy sprawczej. Niestety, tych dokumentów wciąż nie ma. Przypomnę, że powinny one ustalić nie tylko sposób przygotowania świadectw energetycznych, ale także to, kto powinien je wykonywać. Niestety, na razie nie ma kompromisu w tej sprawie. Tymczasem jeżeli nie uda się tego ustalić w tym roku, trzeba będzie znowelizować prawo budowlane i przesunąć w nim termin wejścia tych przepisów w życie. Na pewno nie wpłynie to dobrze na rynek nieruchomości — martwi się Jacek Bielecki.

Kolejnym problemem jest cena, którą trzeba będzie zapłacić za wystawienie świadectwa.

— Jeżeli właściciele nieruchomości będą musieli zapłacić za nie 1000 zł, zdecydują się prawdopodobnie przerzucić ten koszt na kupującego, a to również wpłynie na ceny — podsumowuje Jacek Sobański.

Agnieszka

Zielińska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Zielińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu