Bez skoków czy przełomów

Jacek Zalewski
opublikowano: 2009-05-07 00:00

Największym dorobkiem moskiewskiej wizyty ministra Radosława Sikorskiego — wspartego przez wiceministrów z wielu resortów — jest zapowiedź podpisania umowy o żegludze

na Zalewie Wiślanym, zakorkowanym

przez bazę marynarki w Bałtijsku. Nota-

bene na przechodzenie bandery polskiej

Rosja godzi się od dawna, ale nam chodzi

o otwarcie portu w Elblągu dla wszystkich

bander, a na początek choćby unijnych.

To trochę mało jak na relacje Polski z drugim partnerem handlowym, o czym przesądza nasz ogromny import paliw. Obie strony oceniły, że normalizacja stosunków polsko-rosyjskich zachowuje charakter "stopniowy i dynamiczny", ale nie dokonuje się w "logice skoków czy przełomów". Przekładając dyplomatyczny język na zwyczajny wypada uznać, że normalizacji wciąż ostro pod górkę.

Trudno też przypuszczać, by ministrowi Sikorskiemu udało się w kilka godzin zmienić negatywne zdanie Moskwy o unijnym programie partnerstwa wschodniego, którym zajmie się szczyt w Pradze. Rosja traktuje zapędy UE tylko o oczko mniej nieufnie od rozszerzania NATO. I trudno jej przyjąć tłumaczenia, iż chodzi o modernizację sąsiadów UE, a ponieważ Rosja także się rozwija, to nie ma w tym sprzeczności. Otóż dla Moskwy właśnie są, i to zasadnicze, albowiem nie zamierza ona wypuścić z rąk modernizacji własnej strefy wpływów.

Możesz zainteresować się również: