Najdynamiczniejsza firma w Polsce i zwycięzca rankingu małopolskiego. Dla szefa VAI Polska ten tytuł to nagroda za osiąganie celów.
Tegoroczny lider zestawienia Gazel Biznesu działa w niszowej branży, co jednak nie znaczy, że w niedochodowej. Tworzenie, dostarczanie i wdrażanie oprogramowania komputerowego dla branży hutniczej to recepta na sukces tej spółki córki austriackiego koncernu Voest Alpine Industrieanlagenbau (VAI).
— To nasze pierwsze tak poważne wyróżnienie. Zupełnie nas zaskoczyło — przyznaje Waldemar Szewczyk, prezes VAI Polska.
Dodaje, że to też motywacja do dalszej, intensywniejszej i skuteczniejszej pracy nad rozwojem firmy.
Polski oddział ma spore pole do popisu, bo przy produkcji ponad 70 proc. wytwarzanej na świecie stali kluczową rolę odgrywają urządzenia i rozwiązania dostarczane przez austriacką firmę matkę zwycięzcy zestawienia. Dodatkowo, po tegorocznej fuzji VAI z Siemensem powstał największy koncern w branży hutniczej.
Krakowscy programiści nie będą więc w najbliższych latach narzekać na brak zajęcia.
— Oni są chlubą naszej firmy. Sprawdzają się na całym świecie, gdzie wdrażają kolejne projekty — zapewnia Waldemar Szewczyk.
Oprogramowanie do obsługi automatyki hutniczej to milionowe inwestycje. Trudno wyobrazić sobie modernizację, instalację nowych odlewni, walcowni czy pieców bez zapewnienia im odpowiedniego wsparcia w postaci software’u. VAI Polska ma już zakontraktowane zamówienia aż do września 2006 r.
— Koncentrujemy się na osiąganiu lepszych wyników. Zwycięstwo w rankingu Gazel Biznesu to dla nas ważna nagroda za ciężką pracę, ale nie cel sam w sobie — twierdzi prezes VAI Polska.
Przyznaje, że skoro ktoś docenił jego firmę, to warto się tym pochwalić.
— Szykujemy już honorowe miejsce na statuetkę — podkreśla.



