Bez wyników nie ma kasy

Marcin Zawiśliński
opublikowano: 2008-05-05 00:00

Menedżer, agencja sieciowa, a może samodzielna droga? W tenisie trzeba dbać o wizerunek. Inaczej pieniądze nie przyjdą.

Polacy otwarci na współpracę

Menedżer, agencja sieciowa, a może samodzielna droga? W tenisie trzeba dbać o wizerunek. Inaczej pieniądze nie przyjdą.

Klan Radwańskich wynajął menedżera. Po rozwiązaniu umowy z Prokomem debel Marcin Matkowski — Mariusz Fyrstenberg sam jest sobie sterem, żeglarzem i okrętem. Zapisują się na turnieje, organizują wyjazdy, zarabiają tylko grą i szukają sponsorów. Podobnie od ponad półtora roku działa Marta Domachowska. Objęci programem Polskiego Związku Tenisowego i Prokom Investments juniorzy Jerzy Janowicz i Katarzyna Piter od niedawna korzystają także z usług jednej z trzech największych w tenisie menedżerskich agencji sieciowych — Best Tennis (pozostałe to Octagon i IMG). Która z tych dróg jest najlepsza, aby w miarę szybko pozyskać hojnego i stabilnego sponsora?

— Wydaje mi się, że dla polskich tenisistów byłoby lepiej, gdyby zajmowali się nimi niezależni menedżerowie, którzy mogą bardziej się na nich skupić, pomóc w doborze odpowiedniego turnieju, a nie tylko działać jak agenci reklamowi. A tak trochę funkcjonują duże agencje menedżerskie — uważa Tomasz Redwan, prezes Redwan Sport Marketing.

Takie rozwiązanie wybrał ojciec i trener utalentowanych sióstr Robert Radwański.

— Współpraca z indywidualnym menedżerem wiąże się z koncepcją teamu Radwańskich i brakiem potrzeby wiązania się z agencją menedżerską. Podobnie działa też Serbka Ana Ivanović — zdradza Victor Archutowski, menedżer krakowianek, który wcześniej pomagał Annie Kurnikowej.

Trudna droga

Skuteczność takiego menedżera zależy od jego zaangażowania, kontaktów i obrotności w załatwianiu sponsorów, dobrego sprzętu, dzikich kart i występów w turniejach. Agencja działa bardziej kompleksowo, bo ma pod skrzydłami nawet kilkudziesięciu sportowców.

— Nie jest bankiem, lecz raczej pośrednikiem między sponsorami a zawodnikiem. Menedżerowie agencji żyją z procentów — nawet do 20 —od umów sponsorskich, reklamowych i meczów pokazowych. Zawieramy kontrakty z tenisistami na od dwóch do siedmiu lat — wyjaśnia Magda Grzybowska, była tenisistka, teraz menedżer w Best Tennis.

Przez sieć oddziałów na świecie agencje szukają młodych tenisistów, którzy mają to coś, co w przyszłości może ich predestynować na ambasadorów znanej marki. U nas jednak przyzwoicie grających tenisistów jest jak na lekarstwo.

— Siostry Radwańskie, debel Matkowski — Fyrstenberg to nadal wyjątki. Następców nie widać — twierdzi Tomasz Redwan.

Większość polskich tenisistów jest objętych programem sponsorskim PZT Prokom Team. Agnieszka Radwańska ma tak skonstruowany kontrakt, że w razie dużych sukcesów może zarobić nawet 2 mln dolarów przez dwa lata. Katarzynę Piter wspiera prywatna firma z Poznania. Na koszulce Jerzego Janowicza nadal jest wolne miejsce dla innego poważnego donatora.

— Mamy sporo ofert sponsorskich. Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z Prokomem, ale szukamy drugiego dużego sponsora dla obu sióstr. Być może w ciągu dwóch miesięcy uda nam się podpisać długookresową umowę, bo tylko na takiej nam zależy — zapowiada Victor Archutowski.

Na taką okazję czekają też Kubot, Przysiężny, Olejniczak.

— Bardzo trudno wypromować kogoś zupełnie nieznanego, szczególnie w tak niszowej dyscyplinie, jak tenis. Do promocji konieczne są powtarzalne sukcesy i silna potrzeba autokreacji zawodnika na gwiazdę. A nie każdy ma mentalność gwiazdora — przyznaje Magda Grzybowska.

Reklamowy szał

Menedżerka Best Tennis podkreśla, że niewielu tenisistów zarabia więcej z kontraktów reklamowych niż z samej gry. Rekordzistką jest Maria Szarapowa — jej roczne przychody reklamowe szacuje się na 25 mln dolarów (zegarki Tag Heuer, Nike) — to pięć razy więcej, niż zarobiła na korcie w 2007 r. Ale już Anna Kurnikowa, która nigdy nie wygrała żadnego singlowego turnieju (Radwańska ma na koncie dwa), zbija fortunę, bo przyciąga uwagę mediów i fanów swoją urodą.

Agnieszka Radwańska jest na najlepszej drodze, żeby osiągnąć wyjątkową pozycję w światowym tenisie. Musi jednak jeszcze popracować nad techniką i wynikami sportowymi, a także nad swoim wizerunkiem medialnym.

— Jego właściwe kreowanie jest przygotowaniem do sprzedaży. Sponsorzy szukają wyrazistych osobowości. Jeszcze nie wiem, jaki wizerunek ma Agnieszka Radwańska. Najważniejsze, aby kształtowała go w zgodzie z własną naturą, a nie przeciwko niej — uważa Tomasz Redwan.

Nasza najlepsza tenisistka zrobiła pierwszy krok w budowaniu swego wizerunku, biorąc udział w polskiej edycji kampanii reklamowej proszku do prania Ariel (Procter & Gamble).

— Na pewno nie będziemy go kształtować dzięki reklamie piwa i papierosów — zapewnia Victor Archutowski.

Udział w reklamie Ariela to duży sukces. Nie każdy tenisista dostaje ofertę reklamową. W spotach telefonów komórkowych Sony Ericsson pojawiają się Ana Ivanović i Daniela Hantuchova. Roger Federer promuje maszynki do golenia Gillette. A to światowa elita.

Turniejowe zarobki tenisistów 2008 r.*

1. Novak Djokovic 2 024 267

2. Rafael Nadal 1 498 801

3. Nikołaj Dawidienko 1 028 669

4. Roger Federer 905 219

5. Jo-Wilfried Tsonga 733 515

6. Andy Roddick 592 515

7. Michael Llodra 524 057

8. Andy Murray 449 539

9. David Ferrer 419 417

10. Nicolas Almagro 413 843

...

166. Mariusz Fyrstenberg 42 337

Marcin Matkowski 42 337 (ale wśród par deblowych są pod względem tegorocznych zarobków na 12. miejscu)

207. Dawid Olejniczak 10 000

213. Łukasz Kubot 9 899

Turniejowe zarobki tenisistek 2008 r

1. Maria Szarapowa 1 760 626

2. Serena Williams 1 050 993

3. Ana Ivanovic 1 017 090

4. Jelena Jankovic 853 648

5. Swietłana Kuzniecowa 584 965

6. Wiera Zwonariewa 563 354

7. Jelena Dementiewa 477 318

8. Justine Henin 445 185

9. Daniela Hantuchova 421 643

10. Agnieszka Radwańska 383 825

...

57. Marta Domachowska 92 363

134. Urszula Radwańska 31 086

199. Alicja Rosolska 14 532

Marcin Zawiśliński