„Bez zagrożeń systemowych na horyzoncie”

Główne indeksy nowojorskiej giełdy wyszły na nowe rekordy, po tym jak wczorajsza sesja zakończyła się remisem między kupującymi i sprzedającymi.

Po nieco ponad pół godziny handlu S&P500 i Nasdaq zyskują 0,4 proc., a Dow Jones rośnie o ćwierć proc. To może zapowiadać ósmy rekord indeksu S&P500 w ciągu ostatnich dziewięciu sesji.

- Choć wzrost gospodarczy wciąż jest powolny, w przeciwieństwie do przeszłości na horyzoncie nie widać żadnych zagrożeń systemowych. No, może z wyjątkiem nieuniknionego zakończenia programów skupu obligacji – komentował dla Bloomberga Dan Morris, globalny strateg JPMorgan Asset Management.

Jak podkreśla specjalista, płynność będzie wspierała rynki, co jednak może być zapowiedzią kłopotów w przyszłości. Na odważniejsze zakupy nie pozwolił bank JPMorgan Chase, który obciął prognozę tegorocznego wzrostu gospodarki chińskiej z 7,8 proc. do 7,6 proc. Dodatkowo indeks instytutu ZEW nie mienił się w maju, choć ekonomiści oczekiwali sporej zwyżki.

Nieco ponad 1 proc. tracą papiery SolarCity. Producent paneli słonecznych zanotował stratę w pierwszym kwartale, ciągnąć w dół notowania konkurencyjnych SunPower oraz First Solar.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane