Bez zmian na parkietach. Obligacje w centrum uwagi

Emil Szweda, Open Finance
15-09-2010, 18:40

Pod wieloma względami dzisiejsza sesja przypominała wczorajszą. Różniły się zakończeniem, bo dziś na fixingu WIG20 został podniesiony o 15 pkt. Ale zmienia to niewiele.

Ponownie mieliśmy bardzo spokojną sesję z niewielkimi wahaniami cen. Zakres wahań WIG20 wyniósł zaledwie 18 pkt, przy czym stabilnym cenom towarzyszyła ożywiona wymiana - obroty pozostały wysokie, choć nieznacznie niższe niż dzień wcześniej. Nadal więc sytuacja jest nierozstrzygnięta, również na pozostałych europejskich parkietach obserwowaliśmy bardzo niewielkie ruchy.

WIG20 znajduje się nieco powyżej szczytów z początku sierpnia, a podwyższone obroty mogą wskazywać na dystrybucję akcji. Jednak o klarowne wnioski jest trudno także ze względu na zbliżający się termin wygasania wrześniowych serii kontraktów (w najbliższy piątek). Być może zajmowane dziś pozycje na rynku akcji w Warszawie są przygotowywane pod to właśnie wydarzenie.

Znacznie ciekawiej prezentował się dziś rynek obligacji. Ministerstwo Finansów sprzedało na pniu dziesięcioletnie papiery za 3 mld PLN, a popyt był blisko trzykrotnie wyższy niż podaż (to rekord od 11 lat). Rentowność wyniosła 5,456 proc. i była najniższa od trzech lat. Zainteresowanie polskimi papierami ma swoje podłoże w hossie obligacji niemieckich i amerykańskich. Rentowności na tamtych rynkach (w okolicach 2 proc.) nie dają już satysfakcjonujących zysków, stąd zainteresowanie m.in. naszym rynkiem. Decyzję pomaga podjąć planowane na przyszły rok ograniczenie podaży nowych obligacji przez rząd.

Za oceanem także jest głośno o obligacjach, ale z innego powodu. Otóż podano, że największy na świecie fundusz obligacji - Pacific Investment Management Co. (PIMCO) dokonał w I półroczu "zakładu" o wzrost inflacji w USA. Zakład na niebagatelną sumę 8,1 mld USD zawarto przez wystawienie opcji na wzrost inflacji w okresie najbliższych 10 lat. Dla funduszu jest to rodzaj transakcji hedgingowej - ewentualna dekada deflacji pociągnie za sobą co prawda koszt spłaty opcji, ale zarazem wzrost wartości obligacji skarbowych. Wzrost inflacji spowoduje, że nie będzie zobowiązań ze sprzedanych opcji, ale przyniesie straty portfelowi obligacji.

Euro utrzymało się dziś na poziomie 1,3 USD, złoty nieznacznie stracił do euro i dolara, ale umocnił się o 0,5 proc. do franka przed jutrzejszym posiedzeniem banku centralnego Szwajcarii.

Także rynek surowców nie dostarczał dziś większych wrażeń. Złoto utrzymało rekordowy poziom notowań w okolicy 1270 USD za uncję, ropa i miedź nieznacznie potaniały.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ: Emil Szweda, Open Finance

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Open Finance

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Bez zmian na parkietach. Obligacje w centrum uwagi