Bezpłatne usługi znikną z Internetu

Kamil Kosiński
opublikowano: 2002-08-21 00:00

Jeden z trzech pierwszych dostawców usług internetowych, którzy udostępnili bezpłatne konta poczty elektronicznej, zadecydował o stopniowym wycofywaniu się z tego typu działalności. Do końca 2002 r. podobne decyzje mogą również podjąć najpopularniejsze portale. Wszystko więc wskazuje na to, że kończy się era bezpłatnych usług internetowych.

W 1996 r. Polbox, jako pierwsza firma w Polsce, zaoferował nielicznej wtedy jeszcze grupie internautów możliwość zakładania bezpłatnych kont poczty elektronicznej. W 1997 r. podobne usługi znalazły się w ofercie portalu Onet.pl i spółki Krakowski Komercyjny Internet (KKI). Śladem tych trzech pionierów szli inni. Dla powstających w 2000 r., na fali internetowej hossy, portali bezpłatne konta e-mail stały się wręcz standardem, a firmy tego typu na wyścigi zwiększały ich pojemności. O ile bowiem w 1999 r. konto o pojemności większej niż 3 MB można było uznać za duże, o tyle rok później trudno było już tak małe znaleźć. 17 maja i 1 czerwca 2000 r. nie istniejące już Poland.com i Yoyo wprowadziły nawet konta pocztowe o nieograniczonej pojemności. Wpisały się tym samym do annałów nie tylko polskiego, ale i globalnego Internetu. Nawet w skali świata takie oferty były bowiem rzadkością.

Obecnie wszystko się jednak zmienia. Wygląda na to, że czas darmowych usług w Internecie się kończy. Jeden z pionierów darmowych kont e-mail, firma KKI rozesłała 12 sierpnia 2001 r. do użytkowników swojego bezpłatnego serwera informację o dalszej strategii związanej z bezpłatnymi usługami.

— Założeniem funkcjonowania bezpłatnego serwera było, aby utrzymanie oraz rozwój finansowane były z przychodów z reklam. W dobrych latach tak oczywiście było, jednak trwająca w Polsce recesja spowodowała, że reklamodawców praktycznie już nie ma. Nic nie wskazuje na to, aby jeszcze w tym roku sytuacja poprawiła się. Łącza do Internetu z gwarantowanymi parametrami transmisji są bardzo kosztowne. W obecnej sytuacji przychody nie są w stanie pokryć kosztów utrzymania bezpłatnego serwera. Nie chcemy finansować utrzymania bezpłatnego serwera ze środków komercyjnego. W związku z tym zdecydowaliśmy się podjąć działania mające na celu obniżenie parametrów łącza przeznaczonego do obsługi bezpłatnego serwera i jednocześnie zmodyfikować jego wykorzystanie. Od 13 sierpnia obsługa stron WWW zostanie wyłączona. Pozostanie tylko odnośnik do obsługi poczty przez WWW — czytamy w komunikacie KKI.

Niby nic. Strona WWW to nie to co e-mail, a oferty bezpłatnego utrzymywania witryn w sieci wcale nie były standardem. Dalsza część komunikatu nie pozostawia jednak złudzeń. Zniknięcie bezpłatnej poczty elektronicznej to tylko kwestia czasu.

— Pozostałe po wyłączeniu WWW pasmo zostanie zagospodarowane na obsługę poczty e-mail. Jeżeli okaże się, że przeznaczone na tę usługę pasmo będzie niewystarczające, należy się liczyć z tym, że obsługa e-mail również zostanie wstrzymana — czytamy dalej w liście skierowanym przez KKI do użytkowników bezpłatnego serwera.

Ten krok KKI może wywołać lawinę. Przedstawiciele kilku firm providerskich i portali prowadzących bezpłatne serwisy poczty elektronicznej, z którymi udało nam się skontaktować, przyznali, że rozważają podobne kroki. Jedynie Olaf Gail, z będącej spadkobiercą Polboksu firmy TDC Internet, jednoznacznie zaprzeczył takim planom.

— Jako pierwsi zaoferowaliśmy bezpłatne konta pocztowe i serwis ten jest w pewnym sensie naszą wizytówką. Jego utrzymanie rzeczywiście kosztuje, ale w porównaniu z całą naszą infrastrukturą nie są to duże wydatki. Nie planujemy więc likwidacji bezpłatnego serwera — podkreśla Olaf Gail, dyrektor ds. rozwoju ASP i platform biznesowych w TDC Internet Polska.

Najchętniej bezpłatne usługi, w tym konta pocztowe, zlikwidowałyby portale. Już dziś po skorzystaniu z odnośnika Poczta ze strony głównej Onetu.pl, przejdziemy na stronę eksponującą płatne konta pocztowe. O istnieniu bezpłatnych wspomina tam tylko pięciowyrazowa linijka tekstu. Na razie jest to jednak tylko kwestia promocji poszczególnych elementów oferty. Przedstawiciele najpopularniejszych portali jednoznacznie dają jednak do zrozumienia, że do rzeczywistych zmian może dojść jeszcze przed końcem 2002 r. Każdy bowiem szuka sposobu na redukcję kosztów działania, ale ze względów marketingowych nikt nie chce podjąć tego typu decyzji jako pierwszy.

— Nie chciałbym rozmawiać o strategii. Myślimy o wprowadzeniu opłat za korzystanie z naszych serwisów, jednak jak przyjdzie na to czas, to wydamy odpowiedni komunikat — mówi Marek Borzestowski, prezes Wirtualnej Polski, zapytany czy strategia jego firmy zakłada w najbliższym czasie odejście od bezpłatnych kont poczty elektronicznej.

Nieco bardziej rozmowny był szef Interii.pl.

— Portale generują ruch w sieci telekomunikacyjnej, za który ludzie płacą. Tyle że nie nam, lecz firmom providerskim. Zwłaszcza TP SA. My zaś musimy tym samym providerom płacić za utrzymywanie łączy, które pozwalają na dostęp do naszych serwisów i korzystanie np. z poczty elektronicznej. Taka sytuacja nie może trwać wiecznie. Nie należy siać paniki i twierdzić, że bezpłatne konta e-mail całkowicie znikną z portali. Ich parametry mogą jednak zostać ograniczone. W Polsce standardowe bezpłatne konto pocztowe ma pojemność 20 MB i pozwala na jednorazowe przesyłanie maili o wielkości 4-5 MB. Można je obsługiwać zarówno przez WWW, jak i programy pocztowe. To najlepsze warunki na świecie. Microsoft udostępnia np. konta o pojemności 2 MB, które można obsługiwać tylko przez WWW — podkreśla Tomasz Jażdżyński, prezes Interii. pl.

Płatne będą jednak nie tylko konta pocztowe o dotychczasowych parametrach. Zwiększy się część płatna tzw. kontentu. Na razie płatne jest korzystanie z serwisów oferujących logo i dzwonki do telefonów komórkowych, oraz związanych z programami telewizyjnymi typu reality show. Jak dokładnie będzie w przyszłości, trudno prognozować. Bezpłatny kontent może być bowiem zarówno ograniczony, jak i nie.

— Wprowadzenie opłat za korzystanie z kontentu może pójść dwoma drogami. Korzystanie z dotychczasowych serwisów może zostać powiązane z opłatami, ale może się pojawić zupełnie nowy, od początku płatny kontent — wyjaśnia Marek Borzestowski.

Ile trzeba będzie płacić za korzystanie z portali, na razie nie wiadomo. Pewne sugestie na temat korzystania z Onetu.pl wypłynęły jednak od przedstawicieli ITI Holdings w okresie poprzedzającym ofertę publiczną tej spółki.

— Onet ma być firmą wysoko dochodową, pobierającą opłaty za swój serwis. Ma się też stać providerem serwisu poprzez własny numer dostępowy. Nie mówimy o wielkich pieniądzach, tylko o kwocie rzędu 1 USD miesięcznie (około 4 zł) za skrzynkę z dodatkowymi serwisami — mówił Jan Wejchert, prezes ITI Holdings w wywiadzie udzielonym „Pulsowi Biznesu” w czerwcu 2002 r.