Bezrobocie maleje

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 2005-06-22 00:00

Na rynku pracy widać umiarkowaną poprawę. Podobną powinniśmy niebawem zobaczyć w portfelach — prognozują analitycy.

Bezrobocie w maju wyniosło 18,3 proc. — szacuje Ministerstwo Gospodarki i Pracy. Zdaniem wiceministra Jacka Męciny, na koniec roku stopa bezrobocia spadnie do 17 proc.

Przewidywania analityków są nieco mniej optymistyczne.

— Na spadek poniżej 17 proc. możemy liczyć dopiero pod koniec 2006 r. W grudniu 2005 r. bezrobocie wyniesie nieco mniej niż 18 proc. — uważa Piotr Bielski z BZ WBK.

Prognozy PKO BP to 17,8-18 proc.

— Chyba że uwzględnimy zmiany, jakie niesie nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Wtedy nastąpi automatyczny spadek sztucznie zawyżonego wskaźnika bezrobocia — uważa Karolina Sędzimir-Domanowska, analityk PKO.

Jacek Męcina swój optymizm częściowo opiera na przekonaniu, że zapisy ustawy wejdą w życie. Wtedy część osób zarejestrowanych dziś jako bezrobotne nie będzie figurować w rejestrach.

— Nowelizacja wprowadzi m.in. prace społecznie użyteczne, które zmuszą część bezrobotnych zatrudnionych na czarno do wyrejestrowania się — tłumaczy analityk PKO.

Ekonomiści zgadzają się natomiast, że sytuacja na rynku pracy poprawia się.

— Choć w tempie umiarkowanym. Pomocne będzie ożywienie gospodarki i wzrost inwestycji, który nastąpi w drugiej połowie roku — uważa ekonomista BZ WBK.

2005 r. powinien też być lepszy od poprzedniego dla portfeli pracowników.

— Wynagrodzenia w ubiegłym roku były bardzo niskie, więc teraz powoli będą rosły. Głównie jednak z powodu niskiej bazy — uważa Karolina Sędzimir-Domanowska.

Zdaniem Piotra Bielskiego, presja płacowa nie będzie na tyle duża, by istotnie zagrozić inflacji.

Nie powinna być też uznana przez Radę Polityki Pieniężnej za czynnik ryzyka.

Możesz zainteresować się również: