JAROSŁAW JĘDRZYŃSKI
analityk rynku nieruchomości portalu RynekPierwotny.com
Na przełomie lat 2002-03 bezrobocie osiągnęło w Polsce rekordowy poziom ponad 20 proc. Skutkiem tego było mocne wyhamowanie obrotów w mieszkaniówce, zarówno w segmencie pierwotnym jak i wtórnym.
Sytuacja może się powtórzyć. W 2012 r. poziom bezrobocia osiągnął 12,3 proc. i był wyższy o 0,5 punktu procentowego niż rok wcześniej. Może być jeszcze gorzej, gdyż masowe zwolnienia zapowiada sektor bankowy, kiepsko radzi sobie też budowlanka.
Odbije się to na mieszkaniówce. Banki bowiem w obawie przed niewypłacalnością kredytobiorców nie rozluźnią polityki kredytowej, wzrośnie liczba nieruchomości zajmowanych i licytowanych przez komorników, a przede wszystkim zmaleje liczba chętnych na zakup mieszkania.
Kiedy do tego dojdzie? Prawdopodobnie kiedy bezrobocie sięgnie 15-16 proc., a to, zdaniem niektórych ekonomistów, jest jak najbardziej realne już w przyszłym roku.