BGK dostanie akcje 25 spółek notowanych na GPW lub CeTO

(Marek Druś)
opublikowano: 03-02-2005, 07:24

460 mln zł warte są akcje, które Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zamierza przekazać Bankowi Gospodarstwa Krajowego (BGK). Bank chciał dwa razy więcej. BGK otrzyma akcje 25 spółek notowanych na giełdzie lub CeTO. Udało się nam dotrzeć do pełnej listy spółek, którą zatwierdziła już Rada Ministrów.

460 mln zł warte są akcje, które Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) zamierza przekazać Bankowi Gospodarstwa Krajowego (BGK). Bank chciał dwa razy więcej. BGK otrzyma akcje 25 spółek notowanych na giełdzie lub CeTO. Udało się nam dotrzeć do pełnej listy spółek, którą zatwierdziła już Rada Ministrów.

— To decyzja ramowa. W ciągu tygodnia, dwóch minister skarbu ostatecznie zadecyduje, które spółki z przyjętej listy trafią do BGK. Decyzja będzie też dotyczyła wielkości przekazywanego pakietu — tłumaczy Agnieszka Dłuska z biura prasowego MSP.

Zaspokojeni w połowie

Według naszych informacji, BGK otrzyma udziały w 25 spółkach notowanych na giełdzie lub rynku pozagiełdowym. Są to: Rafamet, Elektrociepłownia Będzin, Energomontaż Północ, Mewa, Polna, Orbis, Swarzędz, Mennica Państwowa, Remak, Stalexport, Pekaes, Orzeł, Ferrum, Kruszwica, ZEG, LZPS Protektor, Grupa Kęty, Kogeneracja, Fasing, BRE Bank, Millennium, ING BSK, Sokołów, Rolimpex i Polimex Mostostal Siedlce. Do BGK ma także trafić pakiet udziałów w Zakładzie Remontowym Energetyka z Warszawy.

Najbardziej wartościowy jest pakiet akcji Mennicy Państwowej. Jego rynkowa cena sięga 195 mln zł. Skarb państwa kontroluje ponad 40 proc. kapitału tej spółki. Ponad 60 mln zł warte są udziały w Grupie Kęty i Pekaesie (odpowiednio 3,98 i 33 proc. kapitału). Do BGK nie trafią strategiczne resztówki KGHM i PKN Orlen. Warto jednak pamiętać, że przedstawiciele banku szacowali potrzebny zastrzyk kapitału na ponad 1 mld zł. Na razie dostaną połowę.

Ma być bezpiecznie

BGK ma otrzymać wsparcie resortu skarbu, bowiem potrzebuje pieniędzy na realizację zadań inwestycyjnych zlecanych przez Radę Ministrów. Chodzi o programy społeczno-gospodarcze z wykorzystaniem środków publicznych. BGK może więc użyć otrzymane aktywa jako zabezpieczenie kredytów lub je po prostu spieniężyć.

— Cały czas nie wiemy, jakie spółki do nas trafią. Nie potrafię więc odpowiedzieć na pytanie, jaka będzie nasza polityka — mówi Maciej Telkielski, rzecznik BGK.

Analitycy narzekali, że przekazując akcje bankowi, resort skarbu może zaszkodzić ich wycenie rynkowej. Stanie się tak, kiedy np. BGK zacznie sprzedawać papiery podczas sesji giełdowych.

— Zamierzamy wprowadzić mechanizmy, które uniemożliwią destabilizację notowań — uspokaja Agnieszka Dłuska.

Jakie? Nie wiadomo.

Okiem ANALITYKA

Dobre spółki się obronią

W krótkim terminie to nie jest dobra informacja dla akcjonariuszy spółek, których papiery resort skarbu przekaże BGK. Takie informacje zawsze bowiem zwiększają ryzyko podaży. Zagrożenie jest tym większe, że polityka BGK jest na razie wielką niewiadomą.

W dłuższej perspektywie jednak najważniejsze są fundamenty przedsiębiorstw. Jeżeli spółka jest atrakcyjna, to wyjście z niej skarbu państwa nie jest ani złą, ani dobrą wiadomością. Udziały są przecież mniejszościowe, więc resort skarbu nie ma wpływu na zarządzanie. Dobre spółki same się obronią.

SEBASTIAN SŁOMKA BDM PKO BP

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane