BGK ma nowy pomysł na siebie

Bank zamienia 16 oddziałów w centra wsparcia dla biznesu, w których będzie można uzyskać informację i dostęp do instrumentów finansowych grupy PFR

W ostatnich latach Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) miał tyle koncepcji działania, ile prezesów, a że zmieniali się nadzwyczaj często, to także strategia pełna była zwrotów i modyfikacji. Jeszcze siedem lat temu BGK po części był bankiem detalicznym i oferował kredyty hipoteczne. Zrezygnował z biznesu i zaczął finansować firmy i samorządy, wchodząc przy tym w drogę bankom komercyjnym, rozkręcającym wtedy akcję kredytową na inwestycje w JST. Wojna cenowa rozkręcona wówczas nikomu nie wyszła na dobre. BGK nigdy do końca nie wiedział, czy jest tylko instrumentem w rękach resortu finansów, któremu podlegał, do obsługi niektórych transferów budżetowych oraz z Unii, czy takie ma też zadania do zrealizowania na rynku komercyjnym.

Zobacz więcej

CENTRUM WYMIANY INFORMACJI: Beata Daszyńska-Muzyczka, prezes BGK, uważa, że jedną z barier w rozwoju biznesu w Polsce jest brak współpracy nie tylko między sektorem prywatnym i państwowym, ale między firmami w ogóle. Liczy, że oddziały banku staną się regionalnymi centrum kooperacji i wymiany informacji. Fot. Materiały prasowe BGK

Zbrojne ramię

Ostatnia koncepcja BGK, realizowana za poprzedniego rządu, zakładała przekształcenie go w bank rozwojowy, instytucji na kształt Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju i niemieckiego KfW. Pojawienie się Polskich Inwestycji Rozwojowych (PIR), które miały pełnić podobną rolę, zakłóciło realizację przyjętej strategii ze względu na brak wyraźnie rozgraniczonych kompetencji między obydwoma podmiotami. Sytuacja wcale nie wyjaśniła się po przekształceniu PIR w Polski Fundusz Rozwoju (PFR), już za obecnego rządu, a może nawetjeszcze bardziej się zagmatwała, bo PFR od początku ostro zabrał się do pracy, gładko wchodząc w rolę rządowego wehikułu inwestycyjnego, zaangażowanego w wiele projektów rozwojowych. Kiedy niedawno fundusz przejął TFI zbudowane przez BGK, wydawało się, że bank zostanie znowu zepchnięty do takich zadań, jak obsługa funduszu drogowego,kolejowego, mieszkań na wynajem, TBS-ów i wielu podobnych programów. Tymczasem Beata Daszyńska-Muzyczka, która od niespełna roku zasiada w fotelu prezesa, ma autorski pomysł na bank.

— BGK to ważny uczestnik rozwoju gospodarczego, wspierający realizację planu Morawieckiego. Jesteśmy zbrojnym ramieniem kapitałowym państwa do wsparcia rozwoju firm w Polsce i za granicą — streszcza nową strategię pani prezes. Militarna metafora bierze się stąd, że, jak przekonuje Beata Daszyńska-Muzyczka, arsenał sposobów wsparcia dla przedsiębiorców, rozmaitych programów i funduszy, jest w Polsce bardzo rozbudowany i bogaty, nie tylko w BGK, ale w PFR, KUKE i wszystkich spółkach i agendach rządowych, których zadaniem jest wspieranie krajowych firm.

— Po części to nasza wina, że przedsiębiorcy nie wiedzą, z jak bogatej oferty mogą skorzystać — mówi Beata Daszyńska- -Muzyczka. Aby nie szukać daleko — w czwartek opisaliśmy wspólną inwestycję hotelową BGK, PFR TFI i firmy Polcom w Londynie. Prywatny inwestor dowiedział się o ofercie banku i funduszu… dzwoniąc na infolinię BGK. Niedoinformowanie to jedno, innym istotnym problemem jest obawa przedsiębiorców związana ze współpracą z państwowym kapitałem.

— Wynika to, według nas, z nieznajomości funkcjonowania mechanizmu naszej współpracy z prywatnym biznesem. Przedsiębiorcy nie wiedzą, że jesteśmy bardzo bezpiecznym partnerem, godnym zaufania, który wchodzi we wspólny projekt, nie ingerując, nie wtrącając się w realizację, co przecież nie jest codziennością w przypadku funduszy prywatnych — mówi prezes BGK.

Regionalne banki rozwoju

Diagnoza słuszna, choć nienowa, bo kulejąca współpraca między tym, co prywatne i państwowe, to niemal codzienność. Jak to zmienić? BGK ma na to pomysł. Po wyjściu z działalności detalicznej bank pozamykał część oddziałów w terenie, zostało mu jednak 16 placówek. To właśnie za ich pośrednictwem Beata Daszyńska-Muzyczka chce ruszyć z dobrą nowiną w Polskę.

— Wzmacniamy rolę naszych oddziałów, które chcemy przekształcić w regionalne centra kompetencji, służące doradztwem sektorowym i poradą w doborze instrumentów wsparcia nie tyko z BGK, ale wszystkich instytucji wchodzących w skład grupy PFR — zapowiada prezes BGK. W każdej placówce powstanie zespół do kontaktów z lokalnymi przedsiębiorcami, który ma aktywnie promować ofertę grupy PFR. Odziały, czy jak mówi Beata Daszyńska-Muzyczka, regionalne banki rozwoju, będą jak supermarkety z wystawionymi na półkę produktami i instrumentami finansowymi dopasowywanymi do potrzeb interesantów. — Ktoś przyjdzie po kredyt inwestycyjny, a okaże się, że bardziej korzystna dla niego będzie gwarancja albo może finansowanie z Funduszu Ekspansji Zagranicznej lub PFR, a może sensowniej będzie sięgnąć po produkty KUKE, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości albo Narodowego Centrum Badań i Rozwoju — wylicza prezes Daszyńska-Muzyczka. BGK chce włączyć do współpracy lokalne banki komercyjne i spółdzielcze — by zbudować sieć wymiany informacji. Przykładowo, jeśli firma nie dostanie z jakichś względów finansowania w swoim banku, powinien on wskazać jej drogę do BGK.

— Zainteresowanie banków jest bardzo duże, bo poprzez wspólne działanie możemy dywersyfikować ryzyko, a klient dostaje potrzebne rozwiązanie. Kluczem do powodzenia tej strategii jest współpraca na poziomie lokalnym: BGK, banków, przedsiębiorców. Z poziomu centrali możemy rozmawiać o dużych projektach, konsorcjach, ale musimy mieć wiedzę o tym, czego potrzebują firmy w terenie — mówi Beata Daszyńska-Muzyczka.

Regionalne placówki będą mogły liczyć również na merytoryczne wsparcie centrali. Departament projektów sektorowych banku ma tworzyć sektorowe analizy i raporty oraz strategie dla sektorów, jako wsparcie dla regionów i jednostek centralnych. Zatrudnieni tu eksperci za pośrednictwem wideopołączeń będą służyć radą i opinią kolegom w oddziałach. Jeśli będzie taka potrzeba, pojadą na miejsce. Projekt ruszy w styczniu przyszłego roku. Czy BGK faktycznie zamierza stać się krajowym EBOR-em lub odpowiednikiem KfW?

— To nasz autorski projekt. KfW ma plusy, ale też minusy, jak np. zbyt duże scentralizowanie instytucji. Jeśli chcemy stworzyć mechanizm współpracy i społecznej odpowiedzialności, to nie w ten sposób. Patrząc przez okno z centrali banku na palmę przy rondzie de Gaulle’a, można odnieść wrażenie, że jesteśmy w Miami — żartuje prezes BGK. Jego zdaniem, właśnie dlatego BGK potrzebuje silnych, kompetentnych ludzi w oddziałach.

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY

Oszczędność czasu

ŁUKASZ SŁOMINSKI, dyrektor zarządzający Polcom Group, producenta mebli i modułów hotelowych, który we współpracy z BGK i Funduszem Ekspansji Zagranicznej PFR TFI zainwestował w pierwszy hotel w Wielkiej Brytanii

Planowana przez BGK zmiana pozwoli dotrzeć do większej grupy przedsiębiorców. Oferta BGK i Funduszu Ekspansji Zagranicznej jest bardzo konkurencyjna. Mieliśmy okazję porównać ją z kilkoma ofertami zagranicznych banków i funduszy. Zadzwoniłem na infolinię BGK, gdy miałem już zapewnione finansowanie gdzie indziej. Zostałem poproszony o przesłanie prezentacji i opisu projektu. Potem skontaktował się ze mną menedżer BGK, a kolejnym krokiem było zaproszenie na spotkanie w Warszawie. Tak rozpoczęły się rozmowy. Przed podpisaniem umowy kilkanaście razy jechałem do Warszawy, a jesteśmy ulokowani w Chojnicach, więc podróż w jedną stronę trwa 4,5-5 godzin, więc za każdym razem jeden dzień z kalendarza mi uciekał. Gdyby biuro BGK było w Bydgoszczy czy Gdańsku, na pewno pozwoliłoby to zaoszczędzić sporo czasu.

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY

Instrumenty w zasięgu ręki

MARIUSZ GOLEC, prezes Wieltonu, trzeciego w Europie producenta przyczep, który przejął spółki we Włoszech, Niemczech i Francji

Od dawna współpracujemy z grupą PFR i BGK, który wspólnie z BNP Paribas pomógł nam przeprowadzić akwizycję we Francji. Znamy portfel produktowy grupy i pracujemy nad kolejnymi projektami. Jesteśmy jednak firmą sporej wielkości. Poznaliśmy się z grupą PFR przy okazji wydarzeń, na których bywamy. Dlatego jest nam łatwiej, mamy większą świadomość dostępności rozwiązań i produktów. Natomiast drobne i średnie firmy nie mają żadnej wiedzy o instrumentach, jakie są w zasięgu ręki. Dlatego inicjatywa BGK jest jak najbardziej trafiona.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / BGK ma nowy pomysł na siebie