BGŻ MA ZAMIAR KUPIĆ WONLOKA
Przejęcie łódzkiego integratora systemów to porażka dla planów Softbanku
CIOS W SOFTBANK: Udane przejęcie łódzkiego Wonloka przez BGŻ, którym kieruje Michał Machlejd (na fot. z lewej), to przede wszystkim cios dla Softbanku i jego prezesa Aleksandra Lesza, który liczył na intratny kontrakt zinformatyzowania małych banków spółdzielczych. fot. BS, GK
Bank Gospodarki Żywnościowej przejmie łódzkiego Wonloka, producenta oprogramowania i integratora informatycznego, świadczącego usługi dla sektora bankowości spółdzielczej. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, notowany na GPW Softbank straci szansę na skomputeryzowanie BS-ów, a tym samym możliwość zarobienia 200-300 mln zł.
Nieoficjalne źródła twierdzą, że list intencyjny w sprawie zakupu Wonloka przez BGŻ został podpisany w kwietniu. Transakcja ma zostać sfinalizowana w pierwszej dekadzie maja.
Nie wiadomo jeszcze, za jaką sumę BGŻ chce przejąć 100 proc. akcji Wonloka. Jakakolwiek kwota wchodziłaby jednak w rachubę, zakup dużej (250 osób) firmy informatycznej przez ostro krytykowany za niegospodarność BGŻ już teraz wzbudza spore kontrowersje.
Z drugiej strony, BGŻ chce pełnić rolę „czapy” skupiającej banki spółdzielcze, które wymagają m.in głębokiej restrukturyzacji informatycznej. Przejmując Wonloka — firmę komputerową, która od dłuższego czasu obsługuje pod tym względem sektor banków spółdzielczych — BGŻ zyska doświadczony zespół wdrożeniowy oraz gotowy system informatyczny autorstwa łódzkiej firmy.
Softbank straci
Na tej transakcji najbardziej może stracić notowany na warszawskiej giełdzie Softbank, który od dłuższego czasu prowadził negocjacje z BGŻ na temat informatyzacji banków spółdzielczych.
Warszawski integrator liczył na kontrakt o wartości 200-300 mln zł. Jednocześnie wiadomo, że dla zdobycia tego rynku Softbank sam próbował już przejąć Wonloka. Zakup łódzkiej firmy dałby też Softbankowi (który chce stworzyć portal finansowy) dostęp do portalu internetowego bs.net.pl, stworzonego przez Wonloka dla banków spółdzielczych.
Bank stworzy szansę
W branży mówi się o tym, że Aleksander Lesz, prezes Softbanku, nie mógł jednak dojść do porozumienia z Włodzimierzem Ogrodowczykiem, prezesem Wonloka. Główną przyczyną fiaska rozmów było prawdopodobnie to, że sprzedając firmę Softbankowi Włodzimierz Ogrodowczyk musiałby się pogodzić z włączeniem Wonloka do struktur Softbanku.
Transakcja z BGŻ daje natomiast łódzkiemu integratorowi większą niezależność. Firma pozostanie odrębną strukturą, zależną od banku. Nie zmienia to jednak faktu, że takie rozwiązanie jest tylko połowicznym sukcesem Włodzimierza Ogrodowczyka. Prezes Wonloka mówił wcześniej o sprzedaży jedynie 51-procentowego pakietu akcji, i to raczej inwestorowi finansowemu niż branżowemu.
Kwestia zmian
Przy tej okazji odżywa problem, jak zakończy się sprawa restrukturyzacji banków spółdzielczych. W tej chwili ich liczba z 1600 spadła o ponad połowę.
Trwają prace nad nową ustawą regulującą ich działalność. Stara, z 1994 roku, jest mocno krytykowana zarówno przez koła rządowe, jak i samych bankowców. Ci ostatni często też oceniają negatywnie propozycję uczynienia z BGŻ czynnika zrzeszającego banki spółdzielcze.
Wonlok i BGŻ odmówiły nam komentarza na temat transakcji.