Biała sukienka i latające drony

opublikowano: 25-01-2016, 22:00

Bezzałogowe statki powietrzne szturmują rynek usług ślubnych na całym świecie

Wystawne śluby i wesela w stylu Bollywood to od wielu lat stała część kulturowego krajobrazu Indii. Choć takie uroczystości są mocno zakorzenione w starych rytuałach i tradycji, jakiś czas temu pojawiła się na nich innowacja — drony. Latające ponad głowami pary młodej i gości ministatki powietrzne, wyposażone w zdalnie sterowane kamery, gwarantują pamiątkę, na jaką wcześniej mogli pozwolić sobie tylko celebryci z największych bulwarowych gazet świata filmowani z helikopterów przez paparazzich. Para młoda, najczęściej w złoto- -czerwonych strojach, barwne korowody gości i bogate dekoracje w etnicznym, indyjskim stylu prezentują się na filmach i fotografiach „z lotu ptaka” równie dobrze, jak na tradycyjnych ujęciach. Przy całym przepychu, z jakim organizowane są śluby i wesela nawiązujące do filmowej stylistyki Bollywood, koszt wynajmu drona to raczej niewielkie obciążenie dla pary młodej i rodziny. Za jego wypożyczenie trzeba zapłacić w Indiach równowartość około 600 USD.

RAZ, DWA, TRZY, DRON PATRZY:
RAZ, DWA, TRZY, DRON PATRZY:
Dzięki dronom śluby i wesela coraz częściej są „podglądane” z lotu ptaka. Hałasujące, latające nad głowami gości maszyny są ciekawym dodatkiem do ceremonii — twierdzą profesjonalni fotografowie.
WYNAJMIJDRONA.PL (fot. za zgodą p. Roberta Krzyka)

Nikomu w Indiach nie przeszkadza fakt, że używanie dronów do filmowania takich uroczystości jest nielegalne. Moda na zdjęcia i filmy z lotu ptaka kwitnie tam w najlepsze, podobnie jak w wielu innych krajach, w tym w Polsce. Nad Wisłą nie trzeba jednak łamać prawa.

— W Polsce jest 2100 osób, które posiadają tzw. świadectwo kwalifikacji operatora bezzałogowego statku powietrznego. Uprawnia ono do wykorzystywania dronów w celach innych niż sportowo- -rekreacyjne — mówi Mateusz Kotliński z biura rzecznika Urzędu Lotnictwa Cywilnego. W ciągu pół roku liczba tych świadectw w Polsce wzrosła o około 250 proc.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Boom zaczął się dwa lata temu. Na początku dronami interesowali się tylko innowatorzy, teraz dołączyli do nich przedsiębiorcy, np. z branż geodezyjnej i fotograficznej, a coraz częściej też branż rolniczej i budowlanej — mówi Tomasz Siwy z firmy Novelty RPAS, która produkuje drony.

W przeciwieństwie do Indii czy USA Polska jest krajem, w którym rynek usług związanych z dronami ma ogromny potencjał ze względu na obowiązujące prawo.

— Dużym katalizatorem zmian na rynku jest prawo. W USA do niedawna używanie dronów do celów prywatnych czy komercyjnych było zabronione. Polskie przepisy są natomiast wyjątkowo przyjazne — twierdzi Tomasz Siwy.

Nie wiadomo, ile firm w Polsce oferuje obecnie usługę wypożyczenia drona na ślub i wesele, ale tego typu oferty pojawiają się już niemal w każdym większym mieście. Wynajem prowadzą zarówno duże agencje reklamowe, jak też prywatni fotografowie. Za krótki film lub serię zdjęć ślubnych młode pary muszą zapłacić około 600 zł. Ceny są zróżnicowane w zależności od jakości oferowanych dronów i wahają się od 400 do nawet 2,5 tys. zł.

— Materiał z drona, najczęściej kilkusekundowe ujęcia, zwykle przekazujemy w surowej formie kamerzyście, który wmontowuje go w główny film ze ślubu i wesela — mówi Robert Krzyk, który oferuje wynajem dronów w internecie. Moda ślubna to tylko jedna z wielu nisz, na które wkroczyły drony. Obrońcy prywatności muszą pogodzić się z tym, że niebawem staną się one tak popularne jak konsole do gier, odtwarzacze mp3 czy e-booki, bo ich ceny maleją z roku na rok. Już dziś szacuje się, że globalna wartość tego rynku do 2021 r. może wzrosnąć do 16 mld USD.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane