Białko z rzepaku uzupełni sojowe braki

opublikowano: 17-08-2020, 22:00

Rodzima spółka biotechnologiczna stanęła do technologicznego wyścigu. Zwycięzca zrewolucjonizuje przemysł spożywczy.

Spółka NapiFeryn BioTech, prowadząca prace badawczo- -rozwojowe nad technologią pozyskiwania białka z rzepaku, ma wsparcie inwestora, finansowanie z unijnego programu Horyzont 2020 i — ogłoszonego ledwie kilka dni temu — dodatkowego grantu z Europejskiego Instytutu Innowacji i Technologii (z programu EIT Food). Teraz zapowiada, że jej technologia może być gotowa na przełomie 2022 i 2023 r. Przygotowuje się więc do budowy testowej fabryki.

WIELKI WYŚCIG:
WIELKI WYŚCIG:
Magdalena Kozłowska, prezes NapiFeryn BioTech, jest dobrej myśli — Unia Europejska uznała białko z rzepaku za produkt bezpieczny dla zdrowia, więc technologia pozyskiwania takiego surowca spożywczego może podbić świat.
ARC

— Laboratoryjnie udowodniliśmy już, że przy wykorzystaniu naszej technologii możliwa jest produkcja białka z rzepaku na dużą skalę. Białko testowaliśmy także pod kątem właściwości oczekiwanych przez wytwórców żywności — zdolności do rozpuszczania, emulgowania, składu aminokwasów itp. Analizy wypadły korzystnie — zapewnia Magdalena Kozłowska, prezes NapiFeryn BioTech.

Dodaje, że pozyskiwanie białka z rzepaku to kilkuetapowy proces. Musi zostać przeprowadzony tak, by podczas ekstrakcji, oczyszczania, osuszania itp. nie zostało uszkodzone. Firma chroni więc swoje rozwiązanie zgłoszeniami patentowymi m.in. w Rosji, Stanach Zjednoczonych i innych regionach z wysokim współczynnikiem upraw rzepaku.

— Ścigamy się w wyścigu, w którym udział biorą laboratoria i przedsiębiorstwa na świecie. Dla nas bezpośrednią konkurencję stanowią holenderska spółka DSM i kanadyjska Burcon. NapiFeryn BioTech jest natomiast małą, zwinną firmą,co w wielu aspektach daje nam przewagę nad dużymi przedsiębiorstwami, wierzymy więc, że jesteśmy w stanie wygrać ten wyścig — zaznacza Magdalena Kozłowska.

Nowa technologia

Obecnie przemysł spożywczy sięga zwykle po białko roślinne sojowe.

— Soja jest importowana do Europy ze Stanów Zjednoczonych, Brazylii, Paragwaju, Urugwaju. Zasoby białka roślinnego, jakimi dysponuje świat, z czasem jednak przestaną wystarczać do zaspokojenia potrzeb żywieniowych rosnącej liczby ludności. Szacuje się, że do 2050 r. może nas być na świecie nawet 10 mld, już teraz trzeba więc poszukać nowych źródeł białka — twierdzi Magdalena Kozłowska.

NapiFeryn BioTech przekonuje, że może się nim stać rzepak. A firma pozyskuje go z „odpadków” pozostałych z rośliny w standardowym procesie tłoczenia oleju.

Granty na badania

Spółka dysponuje kapitałem, który pozwala jej kontynuować projekt badawczy i przymierzyć się do przetestowania produkcji na skalę przemysłową oraz wprowadzenia technologii na rynek w modelu licencji.

— W tzw. II fazie programu Horyzont 2020 pozyskaliśmy pieniądze m.in. na opracowanie — we współpracy z wykwalifikowaną firmą inżynieryjną — projektu instalacji wielkoprzemysłowej, umożliwiającej produkcję białka. Jesteśmy więc na dobrej drodze, choć oczywiście przed nami jeszcze wiele pracy i formalności. Unia Europejska natomiast niedawno uznała białko z rzepaku za produkt bezpieczny dla zdrowia i zezwoliła na stosowanie go w przemyśle spożywczym — mówi Magdalena Kozłowska.

Pieniądze z EIT Food umożliwią dostosowanie laboratoriów i linii produkcyjnej do nowych warunków sanitarnych wynikających z COVID-19. Wcześniej firma finansowała badania, korzystając m.in. ze wsparcia inwestorskiego — udziały od jej pierwszego inwestora odkupiła firma Wilmar. Dodatkowo 11,5 mln zł pozyskała od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju w ramach Szybkiej ścieżki.

OKIEM INWESTORA

Początek zmian

MARCIN WOŹNIAK, prezes AgriTech Hub

Nowe technologie w istotny sposób wpływają na zwiększenie produkcji rolno-spożywczej, często otwierając przestrzenie do działania dotychczas dla rolnictwa niedostępne. Prace badawczo- -rozwojowe pozwalają na użyźnianie gleb, kontrolę i zarządzanie poziomem nawodnienia, zwiększanie ilości upraw w warunkach wewnętrznych, tzw. indoor, itd. Staną się dla nas także zabezpieczeniem przed globalnym problemem niedożywienia wynikającym z rosnącej liczby ludności na świecie. Branża rolnicza zarówno w Polsce, jak i na świecie jest dość konserwatywna i zmiany technologiczne przyswaja bardzo wolno. Natomiast znacznie więcej nowych rozwiązań nadal powstaje poza Polską. U nas dopiero w ostatnich latach inwestorzy zaczęli częściej koncentrować uwagę na technologiach dla sektora rolno-spożywczego, pojawiły się także publiczne programy wsparcia i finansowania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane