Białostocki bazar sprzedadzą na przetargu

AYA
opublikowano: 2007-11-06 00:00

Władze Białegostoku chcą dobrze zarobić na gorącej atmosferze inwestycyjnej panującej w mieście. Liczą na trzykrotne przebicie obecnej ceny działki.

Władze Białegostoku chcą dobrze zarobić na gorącej atmosferze inwestycyjnej panującej w mieście. Liczą na trzykrotne przebicie obecnej ceny działki.

W Białymstoku trwa wyścig deweloperów budujących centra handlowe. Gorącą atmosferę dodatkowo podgrzewają władze miasta. Na przetarg ma trafić działka (1,7 ha) po bazarze na placu Inwalidów w centrum miasta. Wprawdzie rzeczoznawca wycenił ją na 32 mln zł, ale włodarze miasta zdają sobie sprawę z tego, że to zaledwie cena minimalna. I, korzystając z sytuacji na rynku, chcą ją sprzedać jak najdrożej.

Zapowiadany przetarg powinien się odbyć już niebawem.

— Poprosiłem specjalistów, by opracowali kilka strategii promocji tego terenu. Chcemy to zrobić tak, jak od dawna handluje się atrakcyjnie usytuowaną ziemią — mówi lokalnej prasie Michał Wierzbicki, wiceprezydent Białegostoku. Zdaniem władz miejskich, cena działki powinna znacznie wzrosnąć. Wiceprezydent ma nadzieję, że przetarg rozpocznie się od kwoty 50 mln zł.

— Liczymy, że ostateczna cena może być nawet dwukrotnie wyższa — zapewnia przedstawiciel władz miejskich.

Jest tylko jedna wątpliwość co do szans na uzyskanie tak wysokiej ceny, jakiej oczekują władze Białegostoku. Do budowy centrów hadlowych w mieście już szykuje się sześciu graczy. Jeżeli teren dawnego bazaru kupi spółka spoza tej stawki, będzie już siódmym graczem na rynku średniej wielkości.

32

mln zł Na tyle wyceniono wartość 1,7 ha ziemi w Białymstoku...

100

mln zł ...a na taką cenę transakcyjną liczą włodarze miasta.