Biednemu Polakowi państwo w oczy

opublikowano: 08-05-2019, 22:00

Resort finansów przyjrzał się społeczeństwu przez pryzmat podatków. Wyniki analizy stawiają pod znakiem zapytania niektóre propozycje rządu.

Analitycy Ministerstwa Finansów (MF) w najnowszym raporcie przedstawiają niepokojący obraz polskiego rynku pracy. Na podstawie danych o PIT i składkach ZUS z 2016 r. urzędnicy ukazują rzeczywistość, w której połowa Polaków uzyskuje dochód mniejszy niż 2 tys. zł brutto, a najbiedniejsi są najmocniej obciążeni daninami publicznymi, bez względu na formę zatrudnienia.

Wyliczenia MF dotyczyły trzech aspektów: nierówności dochodowych, struktury zarobków oraz obciążeń podatkowo-składkowych. Jeśli chodzi o różnice w zarobkach, okazuje się, że aby znaleźć się w gronie 1 proc. najbogatszych Polaków, trzeba było w 2016 r. zarabiać powyżej 19 tys. zł miesięcznie brutto. Co ciekawe, 62,4 proc. z tego dochodu najbogatsi uzyskują z papierów wartościowych, nieobjętych daniną solidarnościową, a tylko 27,7 proc. z umów o pracę i cywilnoprawnych razem wziętych. To oznacza, że proponowane przez rząd zwiększenie opodatkowania pracy, z myślą o dociążeniu najbogatszych może okazać się nieskuteczne. MF przyjrzało się też strukturze zarobków. Badanie deklaracji podatkowych ujawnia, że publikowana co miesiąc statystyka przeciętnego wynagrodzenia w przedsiębiorstwach zatrudniających więcej niż dziewięciu pracowników nijak ma się do rzeczywistości większości Polaków. Podczas gdy w grudniu 2016 r. GUS informował o przeciętnym wynagrodzeniu na poziomie 4635,77 zł brutto, mediana wynagrodzeń wszystkich podatników wyniosła 2733,5 zł brutto. Średnie zarobki osiąga natomiast mniej niż 18 proc. Polaków. Po uwzględnieniu rent i emerytur jest jeszcze gorzej - średnia dochodów spada wówczas do 1933 zł.

Najciekawsza w analizie MF jest część dotycząca obciążeń podatkowo-składkowych. Z danych wynika, że polski system danin publicznych jest liniowy — z poziomem obciążeń oscylującym, w zależności od formy zatrudnienia, między 22 a 38 proc. Najgorzej sytuacja wygląda w wypadku działalności gospodarczej, gdzie ze względu na ryczałtowy ZUS najmniej zarabiający przedsiębiorcy mogą płacić ponad 100 proc. dochodów na rzecz budżetu państwa, podczas gdy najbogatsi płacą blisko pięć razy mniej. Jednoosobowe działalności gospodarcze, których dotyczą najnowsze propozycje uszczelnień składkowych, zarabiają najmniej spośród wszystkich kategorii przedsiębiorstw. Tym samym istnieje ryzyko, że wprowadzenie proponowanego w aktualizacji programu konwergencji testu przedsiębiorcy będzie kolejnym instrumentem zniechęcającym potencjalnych biznesmenów do podjęcia ryzyka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy