Czytasz dzięki

Bieguny i biznes to podobna droga

opublikowano: 25-09-2020, 12:51

Warto podążać za swoim przeznaczeniem – nieważne, czy będzie to podróż w głąb lądu, czy na nowe rynki finansowe – przekonuje Marek Kamiński.

Podróżnik, biznesmen, filozof, a od niedawna także doradca przy produkcji gry „Winter Survival Simulator” studia Drago Entertaiment – tak pokrótce można opisać Marka Kamińskiego. Jako pierwszy zdobył oba bieguny Ziemi bez pomocy z zewnątrz – 23 maja 1995 r. Biegun Północny, a 27 grudnia 1995 r. Biegun Południowy. W pierwszą dużą wyprawę wyruszył jako piętnastolatek w 1979 r.
– Popłynąłem wtedy sam, bez rodziców, statkiem do Afryki. To była dosyć trudna podróż, bo przeżyłem sztorm w Zatoce Biskajskiej – więc tak, podróżowanie zaczęło się dosyć wcześnie w moim życiu – wspomina Marek Kamiński.
Podczas studiów podróżował z niewielkim budżetem. Na przejechanie Europy – przez Finlandię do Grecji i Turcji – musiało mu wystarczyć 100 USD na trzy miesiące. Kiedy z przyjacielem Julkiem Andrzejukiem wyprawili się na trzy miesiące do Meksyku, mieli do wydania 200 USD na dwóch.
– Uważam, że nie pieniądze decydują o tym, co robimy, tylko wartości i intencje. Swoją drogą znam niewielu ludzi, którzy mają setki tysięcy dolarów i chcą się wybrać na biegun – mówi Marek Kamiński.
Dla niego podróże to sposób na odnalezienie części siebie. Pierwsza ekstremalna wyprawa? Przejście trawersem (w poprzek) Grenlandii w 1993 r.
– Przeszedłem ją wzdłuż i wszerz, co zajęło dwa miesiące. Dysponowaliśmy około 7 tys. zł na osobę. Budżet moich późniejszych wypraw na bieguny sięgał dziesiątek, a nawet setek tysięcy dolarów – twierdzi Marek Kamiński.
Podróżnik ocenia, że sześć miesięcy wędrówki w ekstremalnych warunkach mroźnych stref podbiegunowych pozwoliło mu wejrzeć w siebie.
– Codziennie mogłem stracić życie, idąc na Biegun Północny, więc każdy dzień był mocny, każda godzina. Nieraz zdarzyło mi się wpaść do szczeliny wypełnionej wodą na Biegunie Południowym, zawisnąć nad przepaścią, przeżyć lodową lawinę czy doświadczyć potęgi natury, wobec której człowiek jest taki mały – przyznaje Marek Kamiński.
Dla podróżujących przez życie ma prostą radę – trzeba szukać siebie w każdej chwili.
– Myślę, że najważniejsze jest podążanie za swoim wewnętrznym głosem, kiedy życie czy los kusi, żeby iść inną drogą – podkreśla Marek Kamiński.

Rok 1995. Marek Kamiński w drodze na Biegun Północny. Fot. Wojciech Moskal, Forum

Cyfrowe wędrówki

Poznawanie nowych światów nie kończy się dla niego na podróżach. Niedawno podjął współpracę z Drago Entertaiment – spółką, która tworzy grę na temat przetrwania w trudnych zimowych warunkach.
– Pomysł „Winter Survival Simulator” (WSS) narodził się w trakcie prac nad naszym wcześniejszym projektem z gatunku survival – „Red Frost” Zastanawiając się nad autorytetem w tej dziedzinie, niemal od razu pomyśleliśmy o Marku Kamińskim, którego zaprosiliśmy do współpracy przy WSS. Zdobywca obu biegunów Ziemi pełni rolę konsultanta merytorycznego projektu, który jest też mocno inspirowany jego podróżami – mówi Joanna Tynor, prezes Drago Entertainment.

Sztuka przetrwania. „Winter Survival Simulator” to gra studia Drago Entertaiment mocno inspirowana przeżyciami Marka Kamińskiego. Podróżnik jest konsultantem merytorycznym projektu. Fot. ARC

Premiera gry jest przewidziana na 2021 r. Tytuł jest produkcją z gatunku symulatorów, ale utrzymany w konwencji survivalowej. Akcja będzie się toczyła w parku stanowym w USA. Gracz będzie wędrował wśród wzgórz Mount Washington, a jego wyprawa niespodziewanie przeobrazi się w pełną grozy walkę o przetrwanie.
– W trakcie rozgrywki trzeba będzie zmierzyć się z ciężkimi zimowymi warunkami, atakującymi zwierzętami, zdobyć pożywienie, stworzyć schronienie i zadbać o odpowiednie nawodnienie – wymienia Joanna Tynor.
Marek Kamiński potraktował zaproszenie do tworzenia gry jako wyzwanie, bo świat biznesu i podróże wciąż się przenikają. Zarówno prowadzenie firmy, jak też zdobywanie biegunów i kreowanie gry to jego zdaniem wyjątkowa podróż.
– Zawsze dobrze się czuję w nowym otoczeniu, podejmując nowe wyzwania. Myślę, że uda się nam zrobić ciekawą grę – uważa Marek Kamiński.
Budżet przeznaczony na grę to około 300 tys. zł. Joanna Tynor przypuszcza, że koszty mogą się okazać niższe, dzięki wykorzystaniu elementów i rozwiązań z innych gier studia.

Góry i skrajne emocje. Twórcy gry zapowiadają, że "Winter Survival Simulator" połączy elementy survivalu i symulacji, co będzie wymagało od graczy sprytu i wytrwałości. Fot. ARC

Nowe wyzwania

O tym, że biznes też jest podróżą, Marek Kamiński dowiedział się, tworząc własną firmę Invena. Teraz zmniejszył swój udział w spółce na rzecz pracy w Fundacji Marka Kamińskiego. Założona w 1996 r. fundacja tworzy i koordynuje programy edukacyjne, organizuje zbiórki na protezy dla potrzebujących i obozy integracyjne dla niepełnosprawnych.
– Nie próbuję wszędzie grać pierwszych skrzypiec. W zależności od tego, gdzie jestem najbardziej potrzebny, tam działam. W ten sposób udaje mi się łączyć biznes, podróże, działalność charytatywną i fundację, którą założyłem. Teraz jestem doradcą zarządu w firmie. Staram się wspierać jej rozwój wiedzą, którą zdobyłem w życiu, ale główne stery oddałem fachowcom. Zajmuję się fundacją i projektami edukacyjnymi Life Plan Academy – mówi Marek Kamiński.
Chodzi o programy dla dzieci i młodzieży z rodzin dysfunkcyjnych, będących w trudnej sytuacji życiowej. Ich celem jest zmiana jakości życia, zapobieganie depresji i budowa własnej wartości przez naukę osiągania indywidualnych celów.
Life Plan Academy dla młodzieży realizuje Fundacja Marka Kamińskiego, lecz podróżnik ma także nowy projekt dla dorosłych. Prowadzi go Marek Kamiński Academy – biznesowa odnoga Instytutu Marka Kamińskiego. Akademia organizuje szkolenia, webinary i wykłady motywacyjne. W nowym projekcie Marek Kamiński stara się przełożyć perspektywę podróżnika na podejście biznesowe. Celem jest znalezienie balansu między życiem zawodowym i prywatnym.
– Dzięki wyprawom nabrałem odwagi do podejmowania śmiałych decyzji, także dotyczących rozwoju firmy. Gdzieś po drodze, na świecie zdobyłem wiele kontaktów, poznałem narzędzia, które można wykorzystać w różnych sferach biznesu – twierdzi Marek Kamiński.
Uważa, że najważniejsza droga prowadzi do poznania siebie. Pomagały mu w tym ekstremalne wyprawy, jednak jego zdaniem każdy kiedyś znajdzie swój własny biegun.

Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
×
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Szymon Maj

Polecane