W tym tygodniu Komisja Europejska ma podjąć decyzję w sprawie odblokowania 900 mln EUR na projekty drogowe. Zatrzymała je, ponieważ urzędnicy Brukseli podejrzewają, że w przypadku kilku kontraktów drogowych doszło do zmów cenowych. Sprawę od kilku lat badają polskie służby, które nadały operacjom kryptonimy „Rydwan” i „Bielizna”. — Spodziewam się, że fundusze będą odblokowane, bo przecież do żadnych zmów nie doszło, a trwająca nagonka medialna ma jedynie odwrócić uwagę od problemów z budową dróg — mówi Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego i szef MSF Polska, któremu — podobnie jak kilkunastu innymi menedżerom — zarzucono ustawianie przetargów.
Bieliźniany szyfr
Co ciekawe, w zmowy nie wierzy też Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. „Wyniki przeprowadzonego przeglądu nie wykazały (…) zmowy przetargowej. Po szczegółowym zbadaniu 100 przetargów można wnioskować, iż nie miała miejsca sytuacja, w której wykonawcy, biorący udział w danym postępowaniu, dokonywali manipulacji, mających na celu uzyskanie danego zamówienia” — napisali przedstawiciele resortu w liście do Komisji Europejskiej. Tymczasem w mediach od tygodni publikowane są fragmenty stenogramów rozmów telefonicznych, podczas których szefowie firm drogowych rozmawiają o numerach pokoi hotelowych i podciąganiu lub ściąganiu gum od majtek. Zdaniem śledczych, posługiwali się szyfrem, by ustalać ceny w przetargach i umawiać się, kto ma wygrać, a kto powinien podciągnąć gumę w majtkach, czyli podwyższyć wartość oferty.
Trudno odmówić
— Nie twierdzę, że wszystkie relacje były czyste, ale twierdzenie, że dochodziło do zmów, jest absurdalne. Przed przystąpieniem do przetargu na budowę odcinka Rzeszów — Korczowa spotkaliśmy się w Łodzi z konsorcjantami i rozmawialiśmy o przygotowaniu oferty. Zadzwonił do mnie prezes jednej z firm budowlanych [ze stenogramów wynika, że dzwonił Paweł Antonik, ówczesny prezes Strabaga — red.], mówiąc, że chciałby być pierwszy, a ja powiedziałem, że zobaczę, co da się zrobić. Powinienem od razu odmówić, ale w kontraktach biznesowych rzadko kiedy od razu mówimy „nie”. Dopiero wieczorem oddzwoniłem i odmówiłem, ale zarzucono mi uczestnictwo w zmowie — opowiada Zbigniew Kotlarek. Twierdzi, że postawiono mu także zarzut uczestnictwa w zmowach dotyczących przetargów na odcinki Jeżewo — Białystok i Piotrków Trybunalski — Rawa Mazowiecka, bo kierowana przez niego spółka — MSF Polska — nie wzięła w nich udziału, by pozwolić wygrać innym. — To absurd, wchodziliśmy wówczas szeroko na rynek, więc zależało nam na zdobywaniu zleceń, a nie traceniu. W korporacji takiej jak nasza, podobnie jak w większości firm międzynarodowych, nie da się ustawić przetargu, bo istnieje zasada czworga oczu. Nigdy jeden członek zarządu nie ustala sam ceny. Musi ją zaakceptować zarząd w Polsce, a później musimy jeszcze uzyskać aprobatę Lizbony. Nie jesteśmy tak samodzielni, by z prezesami innych korporacji dogadać się w kwestii cen, bo i tak ostateczna decyzja zapada w centrali — twierdzi Zbigniew Kotlarek.
Sondowanie rywala
Paweł Antonik zapewniał natomiast na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”, że rozmowy miały na celu wybadanie konkurenta. — W materiale dowodowym rozmawia w różnych konfiguracjach jedenastu uczestników rynku drogowego. Tylko prawidłowość jest taka, że kiedy rozmawia dwóch i coś ustalają, to potem jeden z nich dzwoni do trzeciego i mówi mu coś zupełnie innego. W branży drogowej wszyscy się znamy i często się oszukujemy. Dlaczego? Bo inaczej trudno byłoby wyczuć, czy dana firma jest zdeterminowana, żeby dać ostre warunki cenowe, czy też nie zależy jej na przetargu — mówił Paweł Antonik.
Poradnik antykorupcyjny
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego opracowało zalecenia dla beneficjentów unijnych funduszy, dotyczące zmów cenowych. Poleciło rozpowszechnienie wśród firm i instytucji poradników antykorupcyjnych zamieszczonych na stronie CBA. Opisało też przykłady zmów cenowych.
Rezygnacja z przetargu
Jeden lub kilku uczestników nie bierze udziału w przetargu i dzięki temu wygrywa go podmiot z góry wybrany przez zmawiających się. Podobnie można oceniać wycofanie oferty uznanej przez inwestora za najkorzystniejszą.
Składanie ofert komplementarnych
Uczestnicy zmowy celowo składają oferty zawierające błędy formalne albo mimo złożenia nie dostarczają części wymaganych w specyfikacji dokumentów. Pełną ofertę przedstawia jedynie podmiot wybrany w zmowie.
Rotacja ofert
Uczestnicy ustalają, kto wygra przetarg „x”, a kto przetarg „y”
Podział zysku
Uczestnik zmowy, który nie bierze udziału w przetargu albo składa ofertę z góry skazaną na porażkę, otrzymuje od zwycięzcy gratyfikację finansową albo jest zatrudniany jako podwykonawca.
Podział rynku
Firmy umawiają się, że jedne biorą udział w przetargach tylko na północy, inne na południu kraju, albo ustalają, kto będzie startował w przetargach u wybranych zamawiających.