Bije as. Stawką będzie gaz

Anna Bytniewska
30-03-2007, 00:00

Gdy wszyscy emocjonują się taśmami Oleksego, Aleksander Gudzowaty siada do gazowego pokera.

Aleksander Gudzowaty walczy o powrót do pierwszej ligi gazowej

Gdy wszyscy emocjonują się taśmami Oleksego, Aleksander Gudzowaty siada do gazowego pokera.

Tym razem to on rozda karty.

Bartimpex, należący do Aleksandra Gudzowatego, ponownie staje się języczkiem u wagi w relacjach między Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG) a Gazpromem, rosyjskim potentatem gazowym. To od poparcia Bartimpeksu zależy pozycja PGNiG w Gas Tradingu, a co za tym idzie — w EuRoPol Gazie, eksploatującym gazociąg jamalski, który tłoczy rosyjski gaz na zachód Europy. Poparcia jednak nie widać.

Pole bitwy

19 marca odbyło się walne zwołane przez zarząd Gas Tradingu (ma 4 proc. akcji EuRoPol Gazu), podczas którego miano uzupełnić wakat w radzie nadzorczej (RN) po rezygnacji Bartłomieja Pawlaka, który reprezentował PGNiG. Gazowemu monopoliście nie udało się przeforsować wprowadzenia do rady nowego przedstawiciela. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się w PGNiG, że spółka nie zdążyła porozumieć się z Aleksandrem Gudzowatym w sprawie poparcia dla swojego kandydata. Tym samym przewagę w radzie Gas Tradingu zyskali Rosjanie.

Wielki Szu

Czy PGNiG odzyska utraconą pozycję, wyjaśni się 20 kwietnia. Tego dnia bowiem odbędzie się kolejne walne Gas Tradingu, tym razem zwołane przez PGNiG, na którym akcjonariusze ponownie będą głosować w sprawie uzupełnienia wakatu w radzie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że PGNiG zamierza negocjować z Aleksandrem Gudzowatym poparcie dla własnego kandydata. Szanse ma na to nikłe.

— Naszym zamiarem jest ograniczenie składu rady nadzorczej Gas Tradingu (liczy ona obecnie 10 osób). Jeżeli zatem w sposób naturalny — przez rezygnację jej członka — zmniejsza się liczebność rady, trzeba to przyjąć. Statut Gas Tradingu nie przewiduje równowagi w radzie między PGNiG a Gazexportem (spółka handlowa Gazpromu) — mówi Jan Antosik, członek zarządu Bartimpeksu.

Bartimpex do tej pory nie miał szczęścia do współpracy z PGNiG. Państwowy potentat za rządów AWS, ale także SLD blokował sztandarowy projekt Bartimpeksu — gazociąg Bernau–Szczecin. Mało tego, sam przygotowywał się do realizacji podobnej inwestycji w tym samym regionie Polski.

Czy dla zdobycia poparcia Aleksandra Gudzowatego PGNiG ustąpi w sprawie Bernau–Szczecin?

— W sprawie gazociągu Bernau–Szczecin nie zmieniliśmy stanowiska i będziemy nadal zabiegać o doprowadzenie do uruchomienia tej inwestycji — podkreśla Jan Antosik.

Ale równie dobrze Bartimpeksowi mogą pomóc… Rosjanie. E.ON Ruhrgas, z którym Bartimpex współpracował przy projekcie Bernau–Szczecin, jest partnerem Gazpromu w spółce mającej budować gazociąg północny.

Grupa minus pięć

W wywiadzie dla „PB” z 29 listopada 2005 r. „Biznes to sprawa firm, a nie rządów” Aleksander Gudzowaty dał wyraźny sygnał, że nadal jest otwarty na współpracę z Rosją. Zapytany, czy Bartimpex może rozwinąć współpracę z Rosją w obrocie gazem, odpowiedział:

,,Tak, mamy olbrzymie doświadczenie, dużo wiele wartych pomysłów. Chodzi o to, by Rosjanie zechcieli z tego skorzystać na zasadzie partnerskiej współpracy, która zawsze była gwarancją sukcesu. Na razie jednak wszystko sprowadza się tylko do naszych chęci. Wystarczająco nas obrzydzono Rosjanom. Powiedziano im, że za naszą przyczyną stracili akcje w Gas Tradingu, co jest nieprawdą, a wręcz intrygą. Można bardziej podpuścić Rosjan? Naszym przeciwnikiem była dobrze zorganizowana grupa ludzi ze świetnymi kontaktami z kolejnymi rządami.”

Aleksander Gudzowaty określił te osoby „grupą minus pięć”, ale nie chciał podać ich tożsamości.

Koza do woza

Obecna struktura właścicielska EuRoPol Gazu przestała odpowiadać Rosjanom, którzy domagają się wyeliminowania z jego akcjonariatu Gas Tradingu, mimo że to na ich życzenie stał się on współwłaścicielem spółki.

Czy ujawnione nagrania rozmów szefa Bartimpeksu z politykami (m.in. z Józefem Oleksym z SLD) ujawnią „grupę minus pięć”, która zniszczyła rosyjski biznes Gudzowatego? Czy pomogą Aleksandrowi Gudzowatemu w ewentualnych negocjacjach z polskim rządem w sprawie Bernau–Szczecin? Czas pokaże.

Zbigniew Wasserman, minister do spraw służb specjalnych, stwierdził publicznie, że Aleksander Gudzowaty nie ma co liczyć na łaskę nowej władzy. Problem w tym, że na łaskę szefa Bartimpeksu liczy w 85 proc. państwowe PGNiG.

Okiem eksperta

Włodzimierz Ostaszewski

ekspert rynku paliwowego

Pokazał, że się liczy

Pozycja Aleksandra Gudzowatego rośnie. To on jest obecnie tym, który może zablokować działania stron sporu toczącego się w EuRoPol Gazie. Rozgrywkę między Gazpromem a PGNiG spróbuje więc wykorzystać dla realizacji własnych interesów.

Nieprzypadkowo więc

wiele się ostatnio wokół niego działo. Chodziło o ty, by pokazać, kto tu jest mocny i kto się liczy.

Raz na wozie, raz pod wozem, czyli o co chodzi w konflikcie

W latach 90. Aleksander Gudzowaty, właściciel Bartimpeksu, cieszył się przychylnością decydentów i w Polsce, i w Rosji. Do tego stopnia, że jego spółka stała się pośrednio akcjonariuszem EuRoPol Gazu — strategicznej dla obu państw spółki, zajmującej się tranzytem rosyjskiego gazu przez Polskę na Zachód. Kiedy ze stanowiska szefa Gazpromu odszedł Rem Wiachiriew, polski biznesmen zaczął tracić wpływy na Wschodzie. Również w Polsce pojawili się przeciwnicy. Dla rządzących stał się niewygodnym partnerem w EuRoPol Gazie. Zarzucano mu działanie na korzyść Rosjan i próbowano wyeliminować Gas Trading z akcjonariatu EuRoPol Gazu. Nie po myśli rządu Jerzego Buzka były też plany Aleksandra Gudzowatego połączenia Polski i Niemiec gazociągiem Bernau-Szczecin. Tym bardziej że w tym samym rejonie miał być zlokalizowany gazociąg norweski. Aleksander Gudzowaty pokładał więc nadzieję w rządzie SLD. I tu spotkało go kolejne rozczarowanie. PGNiG, które początkowo chciało współpracować z Bartimpeksem przy budowie Bernau-Szczecin, w końcu postanowiło stworzyć projekt z niemiecką firmą VNG. PGNiG nie mogło bowiem porozumieć się z Gudzowatym co do szczegółów współpracy. W ubiegłym roku Rosjanie rozpoczęli ofensywę zmierzającą do odzyskania kontroli nad EuRoPol Gazem. Domagają się ograniczenia pozycji polskiego prezesa spółki oraz wyeliminowania Gas Tradingu z akcjonariatu EuRoPol Gazu. Żądają również obniżenia taryf za przesył gazu na Zachód. PGNiG mówi ,,nie”, ale bez sojusznika, jakim byłby Bartimpex, nie wygra z Gazpromem. W radzie nadzorczej EuRoPol Gazu PGNiG ma bowiem trzech przedstawicieli, a Gazprom czterech. Ósmym członkiem tego gremium jest… ALEKSANDER GUDZOWATY.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bije as. Stawką będzie gaz