Gates zapytany o taką możliwość odpowiedział, że jego obecna pozycja w Bill & Melinda Gates Foundation gwarantuje mu bardzo ładne biuro i nie wymaga zbierania funduszy na zwycięstwo w wyborach. Co więcej urząd, który piastuje w fundacji nie jest odgórnie ograniczony limitem ośmiu lat, tak jak to wygląda w przypadku prezydenta USA.

- Zdecydowałem, że bycie filantropem jest pracą, którą będę wykonywał do końca mojego życia. Dzięki temu co teraz robię, mogę mieć taki sam wpływ, jaki mógłbym mieć wcielając się rolę polityka – mówił Gates.
Gates dodał również, że byłby szczęśliwy, gdyby mógł służyć radą prezydentowi.
