Popyt na billbordy wzdłuż drogi między San Francisco i San Jose, którą sprzedawcy nazywają wręcz "złotym wybrzeżem" jest tak duży, że niektóre firmy zainteresowane reklamą muszą czekać pół roku na swoją kolej.

Według Bloomberga dodatkowo nakręciła go trwająca obecnie kampania jednego z karierowych portali, który reklamuje się zdjęciami autentycznych informatyków leżących w wyzywającej pozie w samych bokserkach. "Znajdź najgorętsze talenty w branży" - głosi hasło reklamujące stronę Dice.com
- Chcieliśmy wywołać uśmiech na twarzach stojących w korku odbiorców tych reklam - mówi Natasha Raja, wiceprezes ds. marketingu w Dice, która odpowiadała za pomysł kampanii. - Na zdjęciach nie występują modele lecz prawdziwi inżynierowie nowych technologii - podkreśla.
Niektórzy z nich są tak dumni z wystąpienia w reklamach, że robią sobie z billboardami zdjęcia i umieszczają je w serwisach społecznościowych.
Ale zarezerwować dziś billboard w tej okolicy jest niezmiernie trudno. Największą popularnością cieszą się te usytuowane wzdłuż autostrady 101 łączącej Krzemową Dolinę z San Francisco, gdzie mieszkają pracujący tu ludzie. Mimo, że miesięczny koszt wynajęcia tablicy waha się od 14 do 40 tys. USD, chętnych nie brakuje.
- Najbliższy termin mają dziś na czerwiec 2015 i jeśli dziś go nie zarezerwuję, stracę także to - żali się Shernaz Daver ze start-upu Udacity Inc.
Outfront Media Inc, dawniej należąca co CBS, która ma dziś aż 40 billboardów wzdłuż alei 101 ptrzyznaje, że sprzedaż w tej okolicy niemal się podwoiła od 2011 r. a firma zarobiła na reklamach branży technologicznej tylko w tym roku ponad 6 mln USD.
Podobny wzrost odczuwa też inny właściciel billboardów, Clear Channel Outdoor Holding którego przedstawiciel nazwał Krzemową Dolinę "jednym z największych i najlepszych rynków dla reklamy".
Obecny boom to reminiscencja podobnego z okresu tzw. bańki dot comów pod koniec lat 90. Wtedy internetowe start-upy używały billboardów do wzmacniania swojej wiarygodności.
Ta atmosfera wraca dzisiaj, gdy reklamami starego typu, idealnymi dla stojących w korkach kierowców, interesują się takie tuzy branży technologicznej jak Uber Technologies albo Airbn, o kapitalizacji przekraczającej 10 mld USD.
